Chleb bezglutenowy na zakwasie ryżowo-owsianym pieczony w garnku

napisany przez Kasia 22 października 2019
Chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w garnku lub naczyniu żaroodpornym

Przepis na chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w naczyniu jest częścią mojego większego projektu, jakim jest e-book z najlepszymi recepturami na bezglutenowe pieczywo. Pracuję nad nim od dłuższego czasu. Chciałabym, żeby to był zbiór samych perełek i receptur, za którymi najbardziej tęsknicie i o których marzycie. Jednak dostałam od was tyle zapytań o chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony bez foremki, z bajecznie chrupiącą skórką, że postanowiłam już teraz zdradzić wam mój patent na taki bochenek.

Oczywiście nie ja wymyśliłam taki sposób pieczenia chleba. Ci, którzy interesują się domowym wypiekiem pieczywa i mają w sobie coś z chlebowego maniaka na pewno natrafili na taki patent. Ja po prostu postarałam się przełożyć to wszystko na realia bezglutenowego pieczenia. Nie ma teraz dnia, żebym nie czytała o chlebie i nie ukrywam, że niesamowite są możliwości i tajniki glutenowego pieczenia. Są to takie detale, na które normalny zjadacz chleba nie zwraca uwagi. Nie zastanawia się czemu bagietka ma chrupiącą skórkę i puchaty miąższ, czemu niektóre chleby mają wilgotny  środek, a ciabatty wielkie dziury.

Jednak w naszych chlebach i bułkach brakuje tego najważniejszego składnika – glutenu. Utrudnia to sprawę i powoduje, że niektórych efektów zwyczajnie nie osiągniemy bez mąki pszennej czy mnóstwa dodatków. Chemii nie oszukasz. Możemy jednak postarać się, przybliżyć jak najbardziej do świata chrupiących i obłędnie pachnących bochenków. Ten przepis jest tego przykładem.

Na przykładzie tego bochenka chciałabym wam wstępnie zdradzić tajniki pieczenia chleba w garnku i pokazać czym różni się tak przygotowany bochenek od pieczonego w foremce czy na blaszce piekarnika. Zrobimy wspólnie bochenek, którego bazą będzie ciasto z przepisu na bułki na zakwasie.

Jeśli już je robiliście i macie gotowy zakwas to większość pracy macie za sobą. Jeśli nie, to pierwsze co musicie zrobić to – ZAKWAS. Zakwas ryżowo-owsiany jest najlepszy, pięknie pracuje i ma przyjemny smak i zapach. Inne rodzaje zakwasu pojawią się jeszcze na blogu. Tutaj powinien się również sprawdzić zakwas gryczano-ryżowy.

Chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w garnku

Drugą ważną rzeczą jest zaopatrzenie się w odpowiednie, okrągłe naczynie żaroodporne z pokrywką (ceramiczne lub szklane) lub żeliwny garnek.

Takie rozgrzane, zamknięte naczynie zadziała jak piec na zamknięty w nim chleb. Istotne są wymiary takiego naczynia lub garnka. Najlepiej sprawdzi się takie o pojemności ok. 3-4 l, o średnicy minimum 20 cm, a najlepiej 22-24 cm. Naczynie nie może być też za niskie, żeby chlebek miał gdzie wyrosnąć (min. to ok. 11 cm).

Na etapie drugiego wyrastania, czyli tzw. „garowania” chleba potrzebne będzie sitko o odpowiedniej średnicy – najlepiej odrobinę mniejszej niż naczynie.

W nim, na ściereczce obsypanej mąką będzie wyrastać chlebek. Jeśli jakimś cudem macie w domu koszyki (np. ratanowe) do wyrastania chleba, to macie ułatwione zadanie. Koszyki jak i sitko, pozwalają ciastu oddychać. Ostatecznie możecie sięgnąć po małą miskę. Takie wyrastanie chleba pozwala mu utrzymać kształt i sprawi, że nie rozleje się na boki.

Chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w garnku lub naczyniu jest cudownie wyrośnięty, chrupiący na zewnątrz i mięciutki w środku.

Jeśli zrobiliście już bułki na zakwasie i bardzo wam smakowały, to ten chlebek będzie jeszcze lepszy. Wydaje się trudny i pracochłonny w przygotowaniu, ale tak naprawdę jak zrobicie go raz, to zobaczycie, że to całkiem prosta sprawa.  Przystępując do przygotowania tego chlebka przeczytajcie najpierw cały przepis i WSKAZÓWKI  pod nim. Będzie wam łatwiej się do tego zabrać, a przy okazji znajdziecie tam odpowiedzi na nurtujące was pytania.

W ten sposób można piec również chleby na drożdżach, więc myślę, że pojawi się i taka wersja dla tych, co boją się zakwasu lub zwyczajnie wolą drożdżowe ciasta.

Chleb bezglutenowy na zakwasie ryżowo-owsianym pieczony w garnku

 

Więcej podobnych przepisów postaram się wam przekazać w e-booku, nad którym pracuję. Jest to niezwykle wymagający i czasochłonny projekt, ale mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić go do końca.

Nie ukrywam, że mam momenty zwątpienia i kryzysów i mam wrażenie, że nigdy tego nie zrobię, ale eksperymentuję dalej. Jeśli macie ochotę mnie wesprzeć w tym projekcie, napiszcie do mnie maila i dajcie znać o jakim bezglutenowym pieczywie marzycie najbardziej. Może macie propozycje wypieków – pieczywa, których wam brakuje lub które chcielibyście zrobić sami, zamiast zajadać wątpliwej jakości bezglutenowe smakołyki ze sklepu.

Czekam na wasze wiadomości!

Chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w garnku lub naczyniu żaroodpornym

CHLEB BEZGLUTENOWY NA ZAKWASIE RYŻOWO-OWSIANYM PIECZONY W GARNKU

Kasia Przepis na chleb bezglutenowy na zakwasie pieczony w naczyniu jest częścią mojego większego projektu, jakim jest e-book z najlepszymi recepturami na bezglutenowe pieczywo. Pracuję nad nim od dłuższego czasu. Chciałabym,… BEZ CUKRU chleb bezglutenowy na zakwasie European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: na 1 bochenek o śr. ok. 20 cm Czas przygotowania: Czas pieczenia / gotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

ZACZYN:

  • 2/3 szkl. zakwasu ryżowo-owsianego
  • 1/3 szkl. (55 g) mąki ryżowej
  • 1/3 szkl. (45 g) bezglutenowej mąki owsianej
  • 1/3 szkl. wody

CIASTO WŁAŚCIWE:

  • 1/3 szkl. (55 g) mąki ryżowej + do podsypania
  • 1/3 szkl. (45 g) bezglutenowej mąki owsianej
  • 1/3 szk. (50 g) mąki gryczanej
  • ¼ szkl. (45 g) mąki ziemniaczanej+ do podsypania
  • ¼ szkl. (35 g) mąki z tapioki
  • 2 2/3 łyżki łusek babki jajowatej
  • 1 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru lub dowolnego słodu
  • 3 łyżki oleju + 1 na koniec wyrabiania + do posmarowania rąk
  • 1 ¼ szkl. lekko ciepłej wody

1 szkl. – 250 ml, ½ szkl – 125 ml, 1/3 szkl. - 85 ml, 1 - łyżka 15 ml, 1 - łyżeczka 5 ml

Pobierz PRZELICZNIK KUCHENNY

Przygotowanie

  1. Do chleba będziesz potrzebować zakwasu ryżowo-owsianego. Na jego przygotowanie potrzebujesz 5-7 dni. Wszystkie składniki i wskazówki odnośnie jego wykonania znajdziesz w osobnym przepisie na ten zakwas.
  2. Do przygotowania tego chlebka potrzebne będzie również naczynie żaroodporne z pokrywką (szklane lub ceramiczne) lub garnek żeliwny o średnicy min. 20 cm, a najlepiej 22-24 cm, wys. min. 11 cm z pokrywką.
  3. Gdy będziesz mieć gotowy, pracujący zakwas, możesz przystąpić do zrobienia chleba. Wieczorem poprzedzającym pieczenie przygotuj zaczyn. Do miski przełóż odmierzoną ilość zakwasu. Pozostałą część odłóż do lodówki i wyjmij ponownie do dokarmiania, gdy będziesz znowu potrzebować zakwasu. Możesz również nie chować go do lodówki i kontynuować jego dokarmianie, żeby mieć potrzebną ilość zakwasu na kolejną partię bułek czy chleba.
  4. Do odmierzonej ilości zakwasu dodaj mąkę ryżową i owsianą, a następnie wlewaj stopniowo letnią wodę do uzyskania konsystencji bardzo gęstego budyniu. Przykryj zaczyn ściereczką i odstaw na noc w ciepłe miejsce, bez przeciągów.
  5. Następnego dnia rano zaczyn powinien być napowietrzony. Dodaj wówczas do niego pozostałe składniki na chleb. Najpierw wsyp mąki, łuskę babki jajowatej, sól i wybrany słód. Zamieszaj i dodaj 3 łyżki oleju, a następnie połowę ilości lekko ciepłej wody. Pamiętaj, żeby woda nie była zbyt ciepła, bo zabije zakwas. Gdy włożysz do niej palec powinna być przyjemnie ciepła, a nie parzyć.
  6. Zacznij wyrabianie ciasta na chleb. Ja robię to łyżką, ale możesz również użyć robota z hakiem do wyrabiania ciasta. Poświęć trochę czasu i wyrób je dokładnie dolewając stopniowo wodę. Na początku ciasto może wydawać się za luźne, ale po każdej dolanej porcji wody powinno zgęstnieć po 1-2 minutach wyrabiania. Babka zacznie pochłaniać wodę i tworzyć glutenową, kleistą i puszystą konsystencję. (Zobacz filmik.)
  7. Na koniec wyrabiania polej ciasto dodatkową łyżką oleju i delikatnymi ruchami obtocz je w tłuszczu, żeby odkleiło się od miski i nie wysychało. Ciasto będzie jeszcze nieco za luźne by formować z niego chleb, ale zgęstnieje również podczas wyrastania. (Zobacz filmik.)
  8. Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstaw do wstępnego wyrośnięcia na około 1,5 godz. w ciepłe miejsce. Czasem może wyrosnąć szybciej, czasem może potrzebować więcej czasu.
  9. Gdy ciasto wstępnie wyrośnie, będzie napowietrzone, przygotuj sitko o średnicy ok. 19-20 cm i połóż je na misce lub innym naczyniu, żeby miało podparcie. Wyłóż je ściereczką, a ścierkę obsyp mąką ziemniaczaną i ryżową.
  10. Deskę lub stolnicę posyp solidnie mąką ziemniaczaną. Wyłóż na nią wyrośnięte ciasto. Posyp je jeszcze mąką, żeby nie kleiło się do rąk i rozpłaszcz je dłońmi na prostokąt. Teraz ciasto możesz złożyć - każdy bok do środka jak kartkę papieru lub zwinąć je w rulon. Możesz znowu rozpłaszczyć ciasto i powtórzyć składanie jeszcze raz lub od razu uformować ze zwiniętego lub złożonego ciasta okrągły bochenek. (Zobacz FILMIK.)
  11. Uformowany bochenek przełóż do przygotowanego sitka – gładką częścią (czyli późniejszą góra chleba) do dołu. Posyp go jeszcze delikatnie mąką, przykryj ściereczką i odstaw do ponownego wyrośnięcia na około 1-1,5 godz. Możesz dodatkowo sitko z miską włożyć do reklamówki czy worka foliowego, żeby miał lepsze warunki do wyrastania.
  12. Przed końcem wyrastania rozgrzej piekarnik do 230 stopni wraz z naczyniem lub garnkiem (wraz z pokrywką) w środku. Weź pod uwagę, że zwykle trwa to dość długo, w zależności od piekarnika – u mnie ok. 20-25 min. Jeśli zrobisz to za późno, ciasto może urosnąć za bardzo.
  13. Gotowy chleb wyjmij z sitka pomagając sobie papierem do pieczenia. Wytnij odpowiedni kawałek papieru przyłóż go do chleba i przytrzymując dłonią obróć sitko. Chleb ułożony na papierze możesz teraz szybko naciąć, jeśli chcesz. Najlepiej robić to żyletką. Wówczas mamy kontrolę nad miejscami, w których popęka chleb. Ja swój nacięłam, we wzór, który widzisz na zdjęciach.
  14. Rozgrzane naczynie lub garnek wyjmij z piekarnika. Przełóż do niego chleb wraz z papierem, przykryj naczynie i szybko wstaw do pieca.
  15. Piecz w 230 stopniach około 30 min, a następnie odkryj pokrywkę, zmniejsz temperaturę do 200 stopni i piecz jeszcze około 15 min. aż skórka się dopiecze i będzie chrupiąca.
  16. Gotowy chleb wyjmij z naczynia i studź go na kartce, by zachował chrupką skórkę. Krój po całkowitym wystudzeniu.
  17. Przechowuj go w chlebaku lub innym pojemniku pod przykryciem by nie wysychał. Ten chlebek nie twardnieje na kamień i dobrze się mrozi (najlepiej pokrojony na kromki.) Po kilku dniach możesz go odświeżyć w opiekaczu lub na patelni.

Wskazówki

  1. Zaczyn oraz ciasto na chleb polecam przygotować w szklanej misce – wtedy można podglądać jak pracuje zakwas i czy ciasto jest mocno napowietrzone. Uważa się, że zakwas i ciasto na zakwasie należy mieszać drewniana łyżką, bo bakterie i drożdże nie lubią metalu i może to osłabić zakwas. Ja jednak mieszam zwykła metalową łyżką i nie zauważyłam różnicy.
  2. Zamiast mąki z tapioki możesz użyć skrobi kukurydzianej lub ostatecznie mąki ziemniaczanej, ale bułki mogą wyjść nieco mniej elastyczne, a ciasto potrzebować odrobinkę więcej wody.
  3. Do ciasta użyłam łusek, a nie nasion babki jajowatej – to bardzo ważne w przygotowaniu moich bezglutenowych wypieków. Łuski babki jajowatej zakupisz w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością, aptekach czy przez internet. Ostatecznie możesz spróbować użyć mielonego siemienia, ale nie wiem czy efekt będzie taki sam i czy nie będzie potrzeba go więcej.
  4. Ilość wody dodanej do ciasta zależy od konsystencji zakwasu i zaczynu oraz użytych mąk. Nie bój się, że ciasto jest luźne i na początku nie wygląda na takie, z którego można by uformować chlebek. Dzięki odpowiedniej ilości wody nie wyjdzie za suchy. Ważne jest dokładnie wyrobienie ciasta. Z czasem na pewno nabierzesz doświadczenia i wprawy.
  5. Czas podany przy wyrastaniu ciasta jest dość orientacyjny, bo każdy zakwas pracuje inaczej. Duży wpływ mają tu również warunki otoczenia i temperatura. Wypieki na zakwasie potrzebują nieco więcej uwagi i delikatności niż te na drożdżach.
  6. Zamiast sitka i ściereczki, do wyrastania chleba możesz użyć profesjonalnych koszyków do „garowania” chleba. Można je zakupić na allegro.
  7. Chleb możesz spróbować również upiec bez papieru do pieczenia. Jednak jeśli jeszcze nie masz doświadczenia w takim pieczeniu, to zdecydowanie ułatwi on przekładanie i wyjmowanie bochenka. Użycie papieru zmniejszy też ryzyko, że chleb opadnie po zbyt gwałtownym przełożeniu do naczynia.
  8. Możesz spróbować upiec ten chlebek bez naczynia, ale wówczas efekt może być nieco inny, skórka będzie mniej chrupiąca, a chlebek może rozejść się nieco na boki. W tym wypadku proponuję uformowany bochenek przełożyć na rozgrzaną blachę piekarnika lub kamień do pizzy. W trakcie pieczenia można go spryskać kilka razy wodą lub na dnie piekarnika położyć naczynie z wodą albo kostki lodu - dzięki temu skórka chleba będzie bardziej chrupiąca.
  9. Jeśli dysponujesz tylko podłużną brytfanną lub naczyniem, to musisz pokombinować i jeśli trzeba to uformować podłużny bochenek zamiast okrągłego, a wyrastanie przeprowadzić np. w keksówce wyłożonej ściereczką.

zobacz również

20 komentarzy

magda 15 listopada 2019 - 21:24

Mam pytanie, czy może Pani polecić konkretny garnek, który się sprawdził, oraz naczynie do rośnięcia chlebka, pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
Kasia 16 listopada 2019 - 13:39

No więc tak – Chlebek nie rośnie w naczyniu, tylko w sitku – trudno tu polecić konkretny model, musi mieć wymiary takie jak podane w przepisie 😉 Możesz również zakupić koszyki do wyrastania chleba dostępne np. na allegro (są o różnej średnicy w zależności od wielkości chleba wybrałabym taki o średnicy ok 21 cm). Jeśli chodzi o naczynie, w którym piekę chleb, to używam 3 różnych, zwykłych szklanych, żaroodpornych naczyń z pokrywką, które mam w swojej kuchni od lat i nie mam pojęcia jakiej są firmy. Ostatnio również zakupiłam szklane naczynie żaroodporne marki Ambition okrągłe, z pokrywką, o pojemności 4 l i średnicy 24 cm – śwetnie sprawdza się do chleba i ma odpowiednią wielkość (dostępne w sklepie dajar.pl). Jest też niedrogie, więc polecam je na początek drogi z pieczeniem chleba. Większą inwestycją jest garnek żeliwny – te kosztują już od ok. 150 zł w górę. Ja taki garnek pożyczyłam do swoich eksperymentów i jeszcze nie dorobiłam się swojego, więc nie mogę polecić konkretnego modelu. Wiem, że wiele osób używam garnka żeliwnego z Ikei czy firmy Konighoffer – to takie tańsze modele. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam 🙂

Odpowiedz
Pietrucha 31 grudnia 2019 - 19:49

Dzień dobry, prośba o doprecyzowanie ustawień piekarnika, tj. gora-dół, termoobieg czy jeszcze inaczej? Z góry dziękuję.

Odpowiedz
Kasia 4 stycznia 2020 - 10:49

Ja piekę zawsze z termoobiegiem, po prostu mam stary piekarnik, że w innych opcjach wszystko słabo mi się piecze. Proponuję sprawdzić w takim razie tą opcję z termoobiegiem. A jeśli masz inne doświadczenia ze swoim piekarnikiem, to może opcja góra-dół też będzie ok.

Odpowiedz
Katarzyna 11 lutego 2020 - 21:54

Dziękuję p. Kasiu za świetne przepisy na chleby. Wykonałam właśnie chleb bezglutenowy na zakwasie owsiano-ryżowym, wyszedł znakomity, dodałam siemienia lnianego zamiast łuski babki i się udało. Z pewnością będę korzystać z prezentowanych na pani blogu przepisów. Po chlebie widzę, że są świetnie dopracowane. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w tworzeniu kolejnych udanych potraw. Katarzyna

Odpowiedz
Kasia 12 lutego 2020 - 18:12

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa! Rzeczywiście staram się bardzo dopracowywać każdy przepis – dzięki takim wiadomościom wiem, że warto 🙂 Wspaniale, że chlebek się udał mimo zamiany babki na siemię, bo różnie z tym bywa. Porównywałam kiedyś w filmiku rodzaje siemienia (można go obejrzeć na moim Instagramie), gdy jeden z przepisów mi nie wyszedł i nie wiedziałam dlaczego – okazało się, że każde działa inaczej i warto zwrócić na to uwagę. Łuski babki zazwyczaj działają tak samo niezawodnie i nadają glutenowej konsystencji, dlatego warto mieć je pod ręką w bezglutenowej kuchni 🙂 Życzę kolejnych udanych wypieków i pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
Gabriela 26 marca 2020 - 10:43

Cześć Kasiu, dziękuję za te cudowne przepisy! ułatwiają nam czas w domu i jak dotąd wszystko pięknie wychodzi, ale na tym chlebie poległam 🙂 nie wyrósł, stąd pytanie bo będę dalej próbować, co oznacza, że chleb już wyrósł – czy podwaja objętość jak w drożdżowych? czy o połowę większa objętość? I czy używasz mąki ryżowej białej czy pełnoz.? bo ja pełnoziarnistej a ona jest cięższa i teraz spróbuję na białej; pozdrawiam ciepło z dzieciakami!

Odpowiedz
Kasia 26 marca 2020 - 13:39

Nie ma co się przejmować, jeśli zakwas jest jeszcze młody takie rzeczy mogą się zdarzyć. Nawet jak chlebek nie urośnie po kilku godzinach i tak warto wstawić go do piekarnika – w wysokiej temperaturze fermentacja osiąga szczyt i wtedy chlebek może pójść w górę – przynajmniej na tyle, żeby był dobry do jedzenia i się nie zmarnował. Generalnie ten chlebek powinien wyraźnie urosnąć tak, że nie będziesz miała wątpliwości – nawet może podwoić objętość, jeśli ma bardzo ciepło. Kolejnym razem sprawdź najpierw, czy zaczyn dobrze się napowietrzył i jakby nieco urósł. Po drugie pamiętaj o cieple. U mnie teraz chlebki rosną bezpośrednio na grzejniku. Możesz również taki chlebek wstawić do lekko ciepłego piekarnika – rozgrzej go do ok. 40 stopni, wyłącz i wstaw chlebek. Chlebek na zakwasie może również potrzebować więcej czasu niż jest to podane w przepisie – każdy z nas ma inny zakwas, inne warunki w domu, więc ten czas może znacząco się różnić. W lato chleby rosną ekspresowo, zimą nawet 2 godz. dłużej. Jeśli chodzi o mąkę to do przepisów używam białej, jeśli pełnoziarnistej to wtedy zaznaczam to w przepisie – rzeczywiście ta mąka może mieć wpływ na konsystencję chleba. Trzymam kciuki za kolejne próby! 🙂

Odpowiedz
Benia 17 maja 2020 - 19:26

Rano piekłam z podwójnej porcji. Dodałam szklankę nasion. Wyszedł przepyszny:). Najlepszy chleb bezglutenowy jaki zrobilam. Chrupiacy na wierzchu, wilgotny w środku. Corka zachwycona.

Odpowiedz
Kasia 18 maja 2020 - 15:29

Wspaniała wiadomość! <3 Z ziarnami musiał być przepyszny! Uściski dla was 🙂

Odpowiedz
Sława 4 czerwca 2020 - 14:12

Witam serdecznie, Od niedawna jestem bezglutenowcem. i ciągle szukam smaku chleba, który po 2 dniach nadal mi smakuje :). Robiłam wiele prób z pieczeniem i niekiedy wychodziły mi kamienie, a smak pozostawiał wiele do życzenia 🙂
Upiekłam chleb wg powyższego przepisu i SIĘ UDAŁ! Jest bardzo SMACZNY i dobrze się mrozi. Choć nie wyrósł za bardzo to i tak był super. Użyłam zakwasu ryżowo-gryczanego. Jutro upiekę go drugi raz i na pewno będzie piękniejszy, ale tak samo smaczny.
Pozdrawiam i dziękuje za przepis. Sława

Odpowiedz
Kasia 4 czerwca 2020 - 14:18

Ogromnie się cieszę, że chlebek się udał i posmakował! Bardzo dziękuję za komentarz. 🙂 Jeśli chodzi o rośnięcie, to dużo zależy od siły naszego zakwasu i warunków otoczenia, temperatury. Następny razem możesz spróbować wyrastania w cieple piekarnika rozgrzanego do 35-40 stopni i wyłączonego lub też dać chlebkowi nieco więcej czasu, by bardziej wyrósł. Życzę kolejnych udanych bochenków! 🙂

Odpowiedz
Sława 4 czerwca 2020 - 14:27

Dziękuję za szybki komentarz do komentarza 🙂 Mój chlebek rósł w piekarniku, ale go wyjęłam aby nagrzać piekarnik i naczynie do pieczenia, wydawało mi się, że wówczas trochę opadł. Teraz jest trochę cieplej na dworze, więc jutro na pewno urośnie! Będę także próbowała upiec bułki na zakwasie.
Pozdrawiam
Sława

Odpowiedz
Sława 4 czerwca 2020 - 14:29

A czy zakwas ryżowo-owsiany jest “silniejszy”? Jeśli tak, to zrobię, choć…. brakuje mi miejsca w lodówce 🙂

Odpowiedz
Kasia 5 czerwca 2020 - 11:36

Ja piekę na dwóch zakwasach z bloga – ryżowo-owsianym i mieszanym. Mam je ponad rok. Na początku zakwas ryżowo-owsiany był o wiele silniejszy, miał wielkie dziury i wszystkie wypieki rosły i na nim ekspresowo. Po roku, gdy zakwasy leżakowały na przemian w lodówce ta moc się nieco wyrównała. Zakwas mieszany (ryżowo-jaglano-gryczany) ma mniejsze dziurki, ale wychodzą mi na nim tak samo dobre chleby czy bułki jak na tym drugim. Zazwyczaj wolę ten ryżowo-owsiany, bo jest “smaczniejszy”, delikatniejszy i ładniej pachnie. Jeśli masz ochotę na eksperymenty, to warto spróbować. 🙂

Kasia 5 czerwca 2020 - 11:37

Rzeczywiście, czasem zmiana temperatury może tak zadziałać. Trzymam w takim razie kciuki za kolejny chlebek!:)

Odpowiedz
Monika 26 czerwca 2020 - 23:40

Jakiego oleju używa Pani do wypieków? Ja użyłam masła klarowanego, ale mam wrażenie, że przez to skórka jest gorzka.
Proszę polecić jakie oleje tu będą najlepiej pasować 🙂
Upiekłam dziś chleb na zakwasie ryżowy-owsianym i wyszedł przepyszny! Wspaniały blog!

Odpowiedz
Kasia 30 czerwca 2020 - 13:16

Zwykle do chlebów używam oleju ryżowego. Czasem sięgam po olej z pestek winogron, oliwę lub olej rzepakowy, jeśli nie mam nic innego pod ręką. Myślę, że sprawdzą się tu wszystkie oleje o neutralnym smaku i najlepiej wyższej temperaturze dymienia. Masła klarowanego również używam w wypiekach – głównie w tych słodkich, bo nadaje wspaniałego aromatu i nie zauważyłam, żeby nadawało gorzkiego posmaku. Może to kwestia rodzaju/firmy masła? Ja nie używam tego sklepowego masła klarowanego, dostępnego w lodówkach w marketach, bo nie wiem, czy to jest do końca odpowiednio sklarowane masło pozbawione kazeiny. Kupuję ghee internetowo np. Krukam.

Odpowiedz
Max 24 października 2020 - 16:46

Witam, jaka maka najlepiej zastapic ryzowa? Niestety moj organizm ryzu tez nie toleruje 🙁
Z gory dziekuje

Odpowiedz
Kasia 26 października 2020 - 11:52

Możesz spróbować dodać mąki jaglanej, najlepiej takiej lekkiej, jak najdrobniej zmielonej. Ewentualnie do ciasta będzie trzeba dodać kilka łyżek wody więcej – trzeba monitorować konsystencję, bo mąka jaglana chłonie nieco więcej płynu.

Odpowiedz

Zostaw komentarz