Bezglutenowy chleb gryczano-ryżowy z sezamem i słonecznikiem

napisany przez Kasia 10 kwietnia 2018
Bezglutenowy i wegański chleb gryczano-ryżowy

Ten bezglutenowy bochenek robię ostatnio najczęściej. Jest prosty, szybki i z łatwo dostępnych składników. Nie kruszy się i dość długo zachowuje świeżość, a potem świetnie sprawdza się na grzanki. Wydaje mi się też dość neutralny w smaku, choć ja do mąki gryczanej jestem już przyzwyczajona. To chlebek w sam raz dla początkujących bezglutenowców, ale posmakuje też osobom niebędącym na specjalnej diecie. Wypróbujcie koniecznie mój nowy przepis na bezglutenowy chleb gryczano-ryżowy z sezamem i słonecznikiem.

Ostatnio powróciłam do robienia chlebów na drożdżach. Miałam ochotę na odmianę, bo smak chlebów na zakwasie zwyczajnie mi się przejadł, a do tego zauważyłam, że nie zawsze czułam się po nich dobrze. Postanowiłam odpocząć od wypieków na zakwasie, tym bardziej, że dobrze toleruję chleby wypiekane na suchych drożdżach. Jem je zazwyczaj na drugi dzień, staram się nie jeść takiego prosto z piekarnika i moje jelita radzą sobie dość dobrze. Czemu, więc nie poszaleć z nowymi wypiekami?

Chleb gryczano-ryżowy z ziarnami robiłam już chyba 5 razy. Ten bochenek zagościł również na naszym stole podczas ostatnich świąt wielkanocnych, więc miałam okazję przetestować go na swojej rodzinie, która na co dzień nie jada bezglutenowo. Mój bezglutenowy chlebek zdał egzamin, więc stwierdziłam, że warto się nim podzielić na blogu.

Ten bezglutenowy chleb gryczano-ryżowy robi się ekspresowo. Wystarczy wymieszać wszystkie sypkie składniki i połączyć z mokrymi, a następnie zostawić chlebek w spokoju do wyrośnięcia. A mój rośnie ostatnio fenomenalnie i dość szybko jest gotowy do wstawienia do piekarnika.

Po upieczeniu trzeba tylko wykazać się cierpliwością, bo chlebek pachnie obłędnie i ma się ochotę od razu zjeść jego chrupiącą piętkę. Jednak, warto poczekać aż chlebek przestygnie, wtedy ma idealną strukturę i pięknie się kroi. Będzie idealny na kanapki, ale świetnie smakuje też podgrzany w tosterze i posmarowany ulubionym dżemem.

Jeśli i wy go tak bardzo polubicie, to dajcie mi znać koniecznie!

Jeśli macie problem z którymś składnikiem, to zerknijcie do WSKAZÓWEK pod przepisem lub dajcie znać w komentarzach.

Bezglutenowy i wegański chleb gryczano-ryżowy

CHLEB GRYCZANO-RYŻOWY Z SEZAMEM I SŁONECZNIKIEM

Kasia Ten bezglutenowy bochenek robię ostatnio najczęściej. Jest prosty, szybki i z łatwo dostępnych składników. Nie kruszy się i dość długo zachowuje świeżość, a potem świetnie sprawdza się na grzanki. Wydaje… WYPIEKI Bezglutenowy chleb gryczano-ryżowy z sezamem i słonecznikiem European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: na keksówkę 26x12 cm Czas przygotowania: Czas pieczenia / gotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

1 2/3 szkl. ( ok. 270 g) mąki gryczanej
1 szkl. mąki ryżowej (ok. 160 g) + do podsypania
¼ szkl. (ok. 30 g) mąki z tapioki
¼ szkl. (ok. 30 g) skrobi kukurydzianej
1 1/3 łyżki łusek babki jajowatej (płesznik)
2 płaskie łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru lub dowolnego słodu
7 g suszonych drożdży
2 łyżki sezamu
2 łyżki nasion słonecznika
2 łyżki oleju + do posmarowania
ok. 2 szkl. bardzo ciepłej wody


1 szkl. – 250 ml, ½ szkl – 125 ml, ⅓ szkl. - 85 ml, ¼ szkl. – 60 ml, 1 łyżka - 15 ml, 1 łyżeczka - 5 ml

Pobierz PRZELICZNIK KUCHENNY

Przygotowanie

  1. W misce wymieszaj wszystkie sypkie składniki: mąki, babkę, sól, cukier, drożdże i ziarna.
  2. Dodaj 2 łyżki oleju, a następnie 1 szkl. ciepłej wody i zamieszaj.
  3. Dalej wlewaj stopniowo drugą szklankę wody, mieszając i łyżką wyrabiając masę. Pilnuj konsystencji ciasta - czasem dodaję 1 ¾ szkl. wody, czasem 2 szkl.
  4. Wyrabiaj ciasto łyżką około 5 minut – babka uwolni swoje właściwości, ciasto się lepiej napowietrzy. Powinno być gęste i klejące -nie da się go wyrabiać ręką. Nie powinno być też płynne.
  5. Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia i posmaruj lekko olejem. Przełóż do niej przygotowane ciasto na chleb i wyrównaj łyżką.
  6. Następnie zwilż dłonie wodą i wygładź nimi wierzch ciasta. Posyp je gdzieniegdzie mąką ryżowa, a potem natnij ostrym nożem w ukośną kratkę lub inny wzór.
  7. Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. U mnie najlepiej rośnie na grzejniku lub w piekarniku z włączoną lampką. Zwykle trwa to ok. 30 min -1 godz., czasem krócej, czasem dłużej. Chleb musi wyraźnie urosnąć i podwoić swoją objętość. Obserwuj go i jak tylko urośnie wstaw do piekarnika.
  8. Gdy chleb wyrośnie wstaw go do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz ok. 50 min – 1 godz. ( u mnie z termoobiegiem).
  9. Pod koniec pieczenia możesz wyjąć go z foremki i podpiec spód, jeśli lubisz bardzo chrupiącą skórkę.
  10. Upieczony chleb studź na kratce lub desce (w tym przypadku najlepiej na boku, by lepiej oddawał ciepło). Krój po całkowitym wystudzeniu.

Wskazówki

  1. Mąkę z tapioki lub skrobię kukurydzianą możecie zamienić na zwykłą ziemniaczaną – w takiej wersji również ten chlebek robiłam. Jednak połączenie tych dwóch typów mąk z przepisu wydaje mi się dawać najlepsze rezultaty, jeśli chodzi o konsystencję, strukturę i miękkość chlebka.
  2. Łuski babki jajowatej (płesznik) to mój „must have” w bezglutenowej kuchni. Możecie je kupić w sklepach zielarskich, aptekach lub przez internet – są tanie i starczają na długo.  Z jej udziałem przygotujecie pyszne chleby i bułki i naprawdę warto się o nie postarać. Czasami można zastąpić ją mielonym siemieniem lnianym, ale moim zdaniem nie daje ono dokładnie takie samego rezultatu. Dzięki łuskom babki jajowatej chlebek jest miękki, sprężysty i wilgotny.
  3. Pieczenie bezglutenowego wymaga wprawy i ćwiczeń. Często chleb z tego samego przepisu wychodzi różnie – zależy to od użytych mąk, ilości wody itp. czynników. Warto poobserwować te zależności, żeby piec chleb według swoich preferencji – niektórzy lubią bardziej wilgotne i zbite wypieki, inni te suche lub przypominające razowce.

zobacz również

14 komentarzy

Lila 20 maja 2018 - 20:04

Ale cudny blog i super przepis! Zapisuję i będę piekła w któryś weekend <3

Odpowiedz
Kasia 20 maja 2018 - 21:24

Dzięki, bardzo mi miło i zapraszam częściej! 🙂

Odpowiedz
Margusia 29 lipca 2018 - 09:17

Zrobiłam ten chlebek z dodatkiem mąki jaglanej i mojej ukochanej czarnuszki i wyszedł wspaniałe! Smakuje jakby nie był bezglutenowy. Bardzo dziękuję za przepis, takiego szukałam.

Odpowiedz
Kasia 30 lipca 2018 - 08:53

Bardzo się cieszę, że chlebek Ci posmakował i dziękuję za Twój komentarz! To też jeden z moich ulubionych chlebków:) Jeśli możesz, to zdradź jeszcze, czy mąkę jaglaną dałaś dodatkowo, czy zastąpiłaś nią którąś mąkę? Na pewno będzie to cenna wskazówka dla innych czytelników, którzy będą chcieli zrobić ten chlebek i szukają modyfikacji.

Odpowiedz
Ela 5 lipca 2019 - 19:30

Zrobilam ten chlebek i w smaku byl bardzo dobry, tylko oprocz tego ze pierwszego dnia byl az za bardzo chrupiacy to nastepnego dnia, mozna bylo nim zabic :X twardy jak cegla, nie wiem co poszlo nie tak 😛 moze ciasto za suche, dodac wiecej wody albo moze krocej piec, co Pani powie? totalnie sie wysuszyl, jakby mial centymetrowa skorke 🙂

Odpowiedz
Kasia 5 lipca 2019 - 19:48

Zdecydowanie coś poszło nie tak 😉 Skórka powinna być chrupiąca, ale środek miękki i wilgotny. Ten chlebek dość długo zachwouje świeżośc i nawet jak czerstwieje to nie na kamień. Pytanie, czy użyła Pani wszystkich składników zgodniez przepisem, np. łuski babki nadają owej wilgotności i elastyczności. Inną przyczyną zbyt twardego chlebka może rzeczywiśce być czas pieczenia, każdy piekarnik jest inny, więc trzeba nad tym czuwać. Następnym razem piekłabym go 40 min i ewentulanie podpiekła jeszcze spód. Nie wiem niestety jaką konsystencję miał chlebek przed pieczeniem, ale możliwe, że potrzebował więcej wody…Mąki bezglutenowe mają różną chonność i trzeba to czasem wyregulować, dodać kilka łyżek mniej lub więcej płynów. Ma nadzieje, ze kolejnym razem wyjdzie jak trzeba 🙂 Trzymam kciuki!

Odpowiedz
Ela 16 lipca 2019 - 07:37

Udalo sie, tym razem wyszedl rewelacyjny 🙂 chrupiaca skorka i delikatnie wilgotny w srodku, prawdziwy chleb zajadalismy z mezem (a on nie jest bezglutenowcem) jeszcze goracy z maslem, pychooota 😀 co do recepty do dalam troszke wiecej niz 2 szk . wody i pieklam niecale 40 min bez termoobiegu. Dziekuje za przepis i polecam Wszystkim!

Odpowiedz
Kasia 16 lipca 2019 - 15:49

Bardzo się cieszę, że po małych modyfikacjach tak się udało! 🙂 Tak to jest z tymi bezglutenowymi wypiekami, że trzeba być czujnym i w razie czego trochę modyfikować przepis. Mamy różne mąki, piekarniki, a wystarczy trochę wprawy i doświadczenia i wychodzi super! Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
ewa 9 września 2019 - 15:12

właśnie upiekłam jest pyszny – pozdrawiam

Odpowiedz
Kasia 11 września 2019 - 11:24

Super, bardzo się cieszę, że smakuje 🙂 Na zdrowie!

Odpowiedz
Gabs 22 kwietnia 2020 - 22:05

Chleb wyszedł przepyszny! Czy z tego przepisu wyjdą też bułki?

Odpowiedz
Kasia 23 kwietnia 2020 - 11:27

Bardzo się cieszę, że chlebek posmakowało 🙂 Myślę, że można spróbować zrobić bułki, ale wyjdą one podobnej konsystencji jak chlebek, czyli nie tak puszyste jak tradycyjne bułeczki, czy te z innych moich przepisów. Jeśli chcesz spróbować zrobić bułeczki, to najpierw pozostaw ciasto do wyrastania w misce. Gdy wyrośnie, przemieszaj ciasto, uformuj bułki, poukładaj na blaszce piekarnika (najlepiej lekko ciepłej) i pozostaw do ponownego wyrośnięcia. Powodzenia!

Odpowiedz
Gosia 24 lipca 2020 - 12:11

Czy mogłaby pani podać dokładną gramaturę mak w gramach? Nie wiem ile/według jakich przeliczników jest wyrażone np 1 szklanka i 2/3. Czyli dokładnie ile ?

Odpowiedz
Kasia 29 lipca 2020 - 17:36

Gosi, już uzupełniłam w przepisie. Pod składnikami znajdziesz link do mojego przelicznika kuchennego, który możesz sobie ściągnąć. Znajdziesz w nim wszystkie mąki podane w miarkach kuchennych (ml) i gramach – przydatna ściągawka do moich przepisów. Ja generalnie polecam używanie miarek kuchennych (1 szkl. – 250 ml, ½ szkl – 125 ml, ⅓ szkl. – 85 ml, ¼ szkl. – 60 ml, 1 łyżka – 15 ml, 1 łyżeczka – 5 ml), gdyż w przypadku takiej różnorodności mąk one wydają się bardziej miarodajne. Według mojego doświadczenia waga różnych mąk bezglutenowych różni się nieraz znacznie w zależności od producenta, stopnia zmielenia itd., więc stosowanie objętości zamiast wagi jest tu moich zdaniem bezpieczniejsze. Takie miarki kosztują kilkanaście złotych,a bardzo ułatwiają pracę w kuchni.:)

Odpowiedz

Zostaw komentarz