LEŚNY MECH BEZ GLUTENU (wersja wegańska i z jajkiem) + PRZEPIS NA IDEALNY WEGAŃSKI KREM Z NUTĄ BIAŁEJ CZEKOLADY

napisany przez Kasia 12 marca 2021
Ciasto leśny mech bez glutenu, nabiału i jajek

Już dawno żaden wypiek mnie tak nie wymęczył jak ten „Leśny mech” bez glutenu. To pyszne, zielone, szpinakowe ciasto zrobiło mi niejednego psikusa, a ja nie spałam po nocach dopóki nie dopracowałam przepisu. Pięć próbnych ciast, cztery kremy i cała historia błędów i pomyłek, która mogliście podglądać na moim Instagramie. W końcu mam dla was przepis, a wszystkie najważniejsze wskazówki i wnioski zebrałam dla Was w przepisie. Ciasto jest przepyszne, miękkie i lekko wilgotne. Cudowny krem z nutą białej czekolady sprawdzi się do tortów, babeczek i innych ciast na specjalne okazje. Mam nadzieję, że i Wam uda się wspaniale.

“Leśny mech” bez glutenu przygotowałam z myślą o nadchodzących świętach wielkanocnych. To bardzo wiosenne ciasto, które odpowiednio udekorowane będzie pięknie się prezentować na stole w towarzystwie tradycyjnych bab i mazurków. Jeśli szukacie innych świątecznych inspiracji, zajrzyjcie do zakładki WIELKANOC.

“Leśny mech” to pyszne, wilgotne, zielone ciasto z dodatkiem szpinaku. Na szczęście zawdzięcza mu tylko piękny kolor, ale w ogóle nim nie smakuje. Jest dość proste i szybkie do zrobienia, choć w wersji „bezbez” może sprawić czasem niespodzianki.

Ciasto z dodatkiem szpinaku jest dość ciężkie i wilgotne, dlatego wersja bezglutenowa czy bez jajek jest bardziej podatna na zakalec niż ta tradycyjna. Ważne, żebyście trzymali się przepisu, w miarę możliwości nie kombinowali z zamiennikami mąk i postawili na silny proszek do pieczenia (np. Celiko lub dr. Oetker bez glutenu).

Jeśli przydarzy się Wam mały zakalec na samym dnie ciasta, to nie ma co panikować. Szczególnie wersja bez jajek jest tą bardziej wrażliwą.

Mi się zdarzył kilkukrotnie, ale minimalnie, na dnie i nie był w ogóle wyczuwalny. Natomiast totalna klapa i zakalec w całym cieście pojawił mi się, gdy użyłam mrożonego szpinaku, dlatego nie rekomenduję Wam go do tej wersji przepisu. Jedyne, z czym możecie poeksperymentować to z ilością jajek w tym przepisie. Po 5 zjedzonych ciastach już zabrakło mi sił na ten eksperyment, więc zostawię go Wam. 😉 Myślę, że sprawdziłyby się 2 jajka i 1/4 szkl. mleka roślinnego – warto sprawdzić tę opcję. Jeśli będę jeszcze testować jakieś wersje tego ciasta – wtedy podam Wam aktualizację przepisu.

Wegański krem z nutą białej czekolady wyszedł mi naprawdę wspaniale i jestem bardzo dumna z tego przepisu. Oczywiście w tym wypadku też nie wszystko poszło gładko. Krem najpierw udało mi się dwukrotnie zwarzyć, ale z tej małej wtopy wyszło coś o wiele lepszego niż planowałam.

Ostateczną wersję kremu zrobiłam z dwóch próbnych zwarzonych mas. Całość ratowałam agarem, ale nie tylko on okazał się kluczowy dla tego przepisu. Pierwszym ważnym składnikiem jest MASŁO KAKAOWE, które nadaje wspaniałego aromatu czekolady, a jednocześnie usztywnia masę, sprawia, że jest stabilna i kremowa. – idealna do dekorowania i wyciskania przez rękaw cukierniczy. Razem z pastą z nerkowców tworzą cudowny, smakowy duet. Oba produkty najlepiej zakupić przez internet. W przypadku masła kakaowego zwróćcie uwagę, by był to tłuszcz nierafinowany i spożywczy, a nie np. kosmetyczny. Ja kupiłam takie https://bit.ly/3rSUYXG . Niestety nie ma tu informacji o śladowych ilościach alergenów – jeśli potrzebujecie takiej informacji, napiszcie do sprzedawcy.

Drugim składnikiem, którego nie możecie pominąć jest NAPÓJ RYŻOWY W PROSZKU. To prawdziwy „game-changer” w przypadku tego kremu.

Przygotowując ten krem już od nowa (byście nie musieli, go najpierw zepsuć , a potem ratować jak ja w pierwszej wersji 😉 ), pominęłam ten składnik. Chciałam uprościć sprawę i podać prostszy przepis. Krem jednak wyszedł zupełnie inny – grudkowy, rozwarstwiony, po stężeniu masło kakaowe oddzieliło się od reszty masy, tworząc jakby twarożkowe drobinki.

Gdy przygotowałam kolejną wersję kremu już z dodatkiem mleka ryżowego w proszku okazało się, że krem jest idealny, jednolity, gładki, aksamitny. Ten napój stabilizuje całą masę. Trudno mi powiedzieć, czy sprawdzi się każdy, dowolnej firmy. Obawiam się, że ze względu na różnice w składach, efekt może być różny. Ja użyłam tego firmy Mogador i ten Wam polecam do tego przepisu ( https://bit.ly/3cppW3g ). Skład nie jest idealny, ale założyłam, że używam go tylko do tego typu przepisów i jem go okazjonalnie.

Upraszczając całą historię, naprawiając zepsuty krem udało mi się stworzyć idealne przełożenie do babeczek, ciast i tortów i to bez grama tradycyjnego nabiału. Krem jest stabilny w temperaturze pokojowej i nie jest tak wrażliwy, jak ten na samej bitej śmietanie kokosowej. Wymaga specjalnych składników, ale moim zdaniem warto się o nie postarać na specjalne okazje.

W prostej codziennej wersji możecie postawić na prostsze przełożenie tego ciasta. W wersji wegańskiej idealnie sprawdzi się bita śmietana kokosowa.

Warunkiem powodzenia akcji jest jedynie jej odpowiednie schłodzenie. Namawiam Was, aby mieć w lodówce na stałe włożone 1-2 puszki z mlekiem kokosowym. Wówczas nie musicie się martwić, że mleko nie zdąży się Wam ściąć. Moim zdaniem najlepsze jest takie po minimum tygodniu leżakowania w lodówce.

Natomiast, jeśli jadacie nabiał nic nie stoi na przeszkodzie byście sięgnęli po tradycyjne nadzienie z bitej śmietany i serka mascarpone. Taki krem będzie tutaj odpowiednio stabilny, a jednocześnie lekki i pyszny. W Internecie znajdziecie wiele przepisów na to przełożenie.

“Leśny mech” bez glutenu może być idealnym zastępnikiem tradycyjnego tortu i ciekawą alternatywą na Wielkanocy stół.

Najlepiej udekorować go sezonowymi owocami: borówkami, malinami czy porzeczkami. W wiosennym, wielkanocnym wydaniu można sięgnąć po kwiaty jadalne czy słodkie, czekoladowe jajeczka. Jeśli macie czas i chęć, to sami możecie przygotować takie dekoracje np. z kruchego ciasta wyciskając je foremkami lub lepiąc „jajeczka”  z masy na dowolne kulki mocy.

Mam nadzieję, że w każdym wydaniu ciacho będzie Wam smakowało i nie przysporzy Wam takich niespodzianek jak mi. Pięć zielonych mchów to było stanowczo za dużo! 😉

Ciasto leśny mech bez glutenu, nabiału i jajek

LEŚNY MECH BEZ GLUTENU (wersja wegańska i z jajkiem) + PRZEPIS NA WEGAŃSKI KREM Z NUTĄ BIAŁEJ CZEKOLADY

Kasia Już dawno żaden wypiek mnie tak nie wymęczył jak ten „Leśny mech” bez glutenu. To pyszne, zielone, szpinakowe ciasto zrobiło mi niejednego psikusa, a ja nie spałam po nocach dopóki… WYPIEKI SŁODKIE leśny mech European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: na tortownicę o śr. 20-21 cm Czas przygotowania: Czas pieczenia / gotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

NA CIASTO:

  • 1 szkl. (160 g) mąki ryżowej
  • ½ szkl. (65 g) mąki owsianej
  • 1 op. (40 g) budyniu waniliowego bez cukru
  • ¼ szkl. + 1 łyżka (45 g) mąki gryczanej
  • ⅓  szkl. + 1 łyżka (ok. 85 g) cukru trzcinowego lub erytrytolu
  • 1 ½ łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia (np. Celiko, dr. Oetker, Balviten)
  • ⅓ łyżeczki sody

  • 180 g (min. 150 g, maks. 200 g) świeżego szpinaku

  • ½ szkl. + 2 łyżki (155 ml) wody

  • 100 ml (ok. 110-120 g) puree/musu jabłkowego

  • ¼ szkl. (60 ml) oleju np. rzepakowego
  • 2 ½ łyżki (37 ml) octu jabłkowego
  • 1 duże jajko + 100 ml napoju roślinnego np. owsianego, ryżowego, migdałowego lub w wersji bez jajka ok. 2/3 szkl. (170 ml) napoju roślinnego (+ ew. 1-3 łyżki napoju więcej w obu wersjach – jeśli ciasto wyjdzie za gęste)

NA KREM À LA BIAŁA CZEKOLADA:

  • 30 g (ok. ⅓ szkl. dropsów) masła KAKAOWEGO (tłuszczu kakaowego, spożywczego, najlepiej w pastylkach)
  • 1 łyżka masła/pasty z nerkowców

  • śmietanka z 1 puszki (400 ml) mleka kokosowego (min. 80 % ekstraktu z kokosa), schłodzonego w lodówce min. 72 h (a najlepiej dłużej)

  • ¼ szkl. (20 g) napoju ryżowego w proszku (patrz WSKAZÓWKI)

  • 3 łyżki (ok. 30 g) cukru pudru lub pudru z erytrytolu

  • ½ szkl. (125 ml) dowolnego napoju roślinnego np. ryżowego, owsianego, migdałowego
  • 2 łyżeczki budyniu śmietankowego bez cukru
  • 1 ⅔ łyżeczki agaru (agar-agar)
  • ¼ łyżeczki wanilii w proszku, ziarnek z laski wanilii lub łyżeczka ekstraktu - opcjonalnie

DO CIASTA MOŻESZ TEŻ UŻYĆ BITEJ ŚMIETANY KOKOSOWEJ:

  • śmietanka z 2 puszek (2x400 ml) mleka kokosowego (min. 85 % ekstraktu z kokosa), schłodzonego w lodówce min. 72 h (a najlepiej dłużej)
  • 2-4 łyżki (20-40 g) cukru pudru lub pudru z erytrytolu
  • 1 op. śmietan-fix’u (bez glutenu)
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • ziarenka z laski wanilii lub wanilia w proszku – opcjonalnie

DO DEKORACJI:

  • sezonowe owoce – borówki, maliny, porzeczki
  • pestki granatu
  • listki mięty
  • czekoladowe jajeczka i inne wielkanocne słodkie ozdoby

1 szkl. – 250 ml, ½ szkl – 125 ml, ⅓ szkl. - 85 ml, ¼ szkl. – 60 ml, 1 łyżka - 15 ml, 1 łyżeczka - 5 ml

Pobierz PRZELICZNIK KUCHENNY

Przygotowanie

  1. Zacznij od przygotowania SZPINAKOWEGO CIASTA – najlepiej zrobić to rano w dniu podania ciasta lub wieczorem, dzień przed. Przez noc ciasto ostygnie nabierze odpowiedniej konsystencji do krojenia i kruszenia mchu.
  2. Piekarnik rozgrzej do 180 stopi, by był gorący, gdy masa na ciasto będzie gotowa. Przygotuj formę na ciasto. Dno tortownicy wyłóż papierem do pieczenia, a boki nasmaruj tłuszczem i wysyp dowolną mąką, np. ryżową.
  3. Liście szpinaku zblenduj z podaną ilością wody. Możesz do tego użyć blendera kielichowego lub żyrafowego (wówczas najlepiej sięgnąć po wysokie naczynie o miksowania). Polecam miksować szpinak partiami. Gdy jedna partia zmiksuje się na idealnie gładką masę, wtedy dodawaj kolejną i dalej miksuj. Ma powstać zielony płyn beż żadnych grudek czy włókien. Ja miksowałam masę dość długo, aby była idealnie gładka. Powinno wyjść w sumie ok. 400 ml masy.
  4. W większej misce wymieszaj wszystkie suche składniki na ciasto: mąki (możesz je wcześniej przesiać), proszek budyniowy, cukier lub erytrytol, proszek i sodę.
  5. W drugiej misce wymieszaj mokre składniki. Najpierw połącz ze sobą mus jabłkowy, olej, ocet, mleko roślinne i ewentualnie jajko, jeśli robisz tę wersję ciasta. Gdy składniki się połączą, dodaj do nich zblendowany szpinak i dokładnie wymieszaj całość.
  6. Gdy piekarnik będzie już gorący, możesz ze sobą połączyć masy z obu misek. Wlej mokre składniki do suchych i trzepaczką balonową dokładnie wymieszaj masę. Powinna być luźna, płynna i po chwili napowietrzyć się od działania proszku, sody i octu. Jeśli jest nieco za gęsta, dodaj 1-3 łyżki mleka więcej. (Przy okazji testowania przepisu, zdarzyło mi się dolać jeszcze płynu – myślę, że wszystko zależy od tego, ile wyjdzie samej masy szpinakowej).
  7. Gotową masę przelej jak najszybciej do foremki i wstaw do piekarnika. Piecz z termooobiegiem w 180 stopniach przez ok. 40 min. Ciasto w tym czasie urośnie i lekko zbrązowieje - nie martw się, te części odkroisz później. Upieczone ciasto pozostaw w uchylonym, wyłączonym piekarniku na ok. 10 min, a następnie wyjmij z pieca i pozostaw w foremce do ostudzenia. Ciasto opadnie nieco, ale jeśli nie zapadnie się znacząco do środka, to znaczy, że wszystko powinno być ok.
  8. Między czasie gdy ciasto stygnie lub na drugi dzień, możesz PRZYGOTOWAĆ KREM. Do niewielkiego rondelka nalej nieco wody i postaw go na średnim ogniu. Na rondelku postaw miskę, tak by nie dotykała wody, a jedynie para wodna ją ogrzewała od spodu. Do miski włóż pastylki masła kakaowego i masło z nerkowców i powoli je ogrzewaj. Mieszaj masę od czasu do czasu. Masło kakaowe będzie się robić płynne i stapiać z pastą nerkowców. W międzyczasie pilnuj, żeby miska nie zrobiła się za gorąca, a woda nie zaczęła wrzeć. Gotową, płynną masę zdejmij z ognia odstaw na chwilę.
  9. Wyjmij z lodówki puszkę schłodzonego mleka kokosowego i obróć do góry dnem - tam powinna zebrać się woda kokosowa i otwierając ją od tej strony, łatwiej będzie ci ją odlać. Wodę kokosową możesz odłożyć i zużyć np. do koktajli.
  10. Gdy odlejesz płyn, wyjmij stałą część mleka, czyli śmietankę kokosową i przełóż ją do rondelka. W przypadku tego kremu śmietanka nie musi być mocno ścięta. Rondelek postaw na małym ogniu i zacznij podgrzewać masę. Dodaj do niej mleko ryżowe w proszku oraz wybrany słód i wanilię. Dokładnie wymieszaj.
  11. W kubku połącz ½ szkl. napoju roślinnego z podaną ilością budyniu i agaru do kremu. Upewnij się, że masa jest jednolita i nie ma grudek.
  12. Wlej mieszankę do śmietanki kokosowej i dokładnie wymieszaj całość trzepaczką. Masa już lekko zgęstnieje. Doprowadź ją do wrzenia i gotuj na małym ogniu (masa ma cały czas bąbelkować) ok. 2-3 minuty, by aktywować agar.
  13. Zdejmij masę z ognia i zostaw na minutę. Gdy przestanie się gotować wlej do niej, jednocześnie mieszając całość trzepaczką, rozpuszczone masło kakaowe z pastą nerkowców. Wymieszaj całość na jednolitą, gładką masę przypominającą budyń.
  14. Gotowy krem pozostaw do wystudzenia i stężenia. W okresie jesienno-zimowym możesz wystawić masę na balkon, by szybciej tężała. Mieszaj ją co jakiś czas, by utrzymać jednolitą konsystencję (na końcu możesz użyć miksera). Gdy krem wystygnie do temperatury pokojowej może być już na tyle gęsty, że nie spłynie z ciasta i będziesz mógł go użyć do przełożenia. Luźniejszy krem łatwiej rozsmarować na cieście, gęsty lepiej się sprawdzi do wyciskania przez rękaw cukierniczy.
  15. Możesz przełożyć krem do lodówki na 30 min - 1 godz., gdzie masa bardzo mocno stężeje. Jeśli chcesz wyciskać krem przez rękaw cukierniczy lub krem zastygnie za mocno w chłodzie, to daj mu chwilę w temperaturze pokojowej i zmiksuj go mikserem z końcówkami do ubijania.
  16. Krem zawiera masło kakaowe, więc będzie się zachowywać jak kremy z dodatkiem czekolady. W niskiej temperaturze mocno zastygają, a w temperaturze pokojowej miękną, ale są stabilne i nie rozpłyną się tak szybko jak te na samym mleczku kokosowym. Ten krem świetnie sprawdzi się do tortów i babeczek.
  17. Jeśli chcesz przygotować BITĄ ŚMIETANKĘ KOKOSOWĄ to wyjmij puszki mleka kokosowego z lodówki. Każdą puszkę obróć do góry dnem i otwórz – tam powinna zebrać się woda kokosowa i otwierając ją od tej strony, łatwiej będzie ci ją odlać.
  18. Gdy odlejesz płyn, wyjmij stałą część mleka, czyli śmietankę kokosową i przełóż ją do naczynia do ubijania (najlepiej wąskiego i wysokiego).
  19. Dodaj do niej śmietan-fix, 2-4 łyżki cukru pudru i 2 łyżeczki soku z cytryny. Ubij całość na puszystą masę. Nie każda śmietanka kokosowa ubija się tak samo. Zazwyczaj nie zwiększa ona swojej objętości tak jak zwykła kremówka, ale robi się napowietrzona, puszysta i sztywna. Nie ubijaj śmietany za długo, bo może robić się luźniejsza. Gotową masę odstaw na chwilę – jeśli jest bardzo ciepło, to najlepiej do lodówki.
  20. Gdy masz gotowy krem możesz PRZEŁOŻYĆ CIASTO. Zacznij od delikatnego obkrojenia brązowych części z wierzchu ciasta. Górę będziemy kruszyć i aby miała ładny zielony kolor najlepiej pozbyć się tych ciemniejszych fragmentów.
  21. Teraz odkrój blat grubości 1/3 ciasta. Tę cześć rozdrobnij palcami na okruszki. Im dokładniej to zrobisz, tym efekt „mchu” będzie lepszy. Bardziej spieczone części możesz odłożyć i zjeść.  😉
  22. Teraz na pozostałą części ciasta – spód, nałóż krem lub ubitą śmietankę kokosową. Ja przygotowałam to ciasto z kremem à la biała czekolada. Po stężeniu ubiłam go mikserem i wycisnęłam na ciasto przez rękaw cukierniczy.
  23. Krem lub śmietankę posyp zielonymi okruszkami z górnej części ciasta tworząc mech. Teraz możesz ozdobić wierzch sezonowymi owocami, pestkami granatu, listkami mięty lub np. czekoladowymi jajeczkami, jeśli przygotowujesz to ciasto na Wielkanoc.
  24. Ciasto jest od razu gotowe do podania. Przechowuj je w lodówce (wersja z bitą śmietaną) lub chłodnym miejscu. Najlepiej wyjąć je chwilę wcześniej z lodówki przed jedzeniem, by krem i ciasto nieco się ociepliło. Ciasto jest długo miękkie i nie czerstwieje za szybko.

Wskazówki

  1. Nie testowałam w tym cieście zamienników dla mąki owsianej. Spróbowałabym użyć pół na pół mąki jaglanej i z ciecierzycy lub jaglanej i gryczanej. Wówczas ciasto zapewne będzie potrzebować więcej napoju roślinnego – zwróć na to uwagę.
  2. Zamiast budyniu do ciasta czy kremu, możesz użyć skrobi kukurydzianej lub mąki z tapioki. Wówczas pamiętaj o dodaniu dodatkowej porcji wanilii w dowolnej postaci.
  3. Pamiętaj, aby użyć silnego proszku do pieczenia np. Celiko lub dr. Oetker. Nie polecam przygotowywać tego ciasta na ekologicznym proszku na bazie kamienia winnego. Ciasto ze szpinakiem jest dość ciężkie i obawiam się, że może zrobić się zakalec, a ciasto nie będzie puszyste i słabo wyrośnie.
  4. Nie polecam przygotowywać tego ciasta z mrożonym szpinakiem. Testowałam tę opcję i wyszedł mi totalny zakalec. Masa szpinakowa nie chciała się zblendować na tak gładki płyn i całe ciasto wyglądało inaczej – było gęstsze i cięższe.
  5. Do ciasta możesz użyć domowego lub kupnego musu jabłkowego. Najlepiej sprawdzi się ten gładki bez kawałków owoców. Takie gotowe musy można kupić w słoiczkach w wielu supermarketach. Sprawdzą się też dziecięce musy owocowe w tubkach lub słoiczkach. Zamiast musu jabłkowego możesz spróbować użyć też zmiksowanego, przejrzałego banana ( 1 duży, 2 mniejsze) – wówczas odmierz odpowiednią ilość – 100 ml.
  6. Jeśli chcesz przygotować samemu mus jabłkowy, to weź 2-4 słodkie jabłka. Owoce obierz, pozbaw gniazd nasiennych, pokrój na kawałki i przełóż do garnka. Podlej je odrobiną wody i gotuj na średnim ogniu aż zmiękną i się rozpadną. Gotowy mus możesz zmiksować dodatkowo blenderem. Odłóż potrzebną ilość musu do ciasta. Resztę możesz zużyć do placuszków, omletów czy innych deserów. Nadmiar musu najlepiej przełożyć do wyparzonego słoiczka i po wystudzeniu wstawić do lodówki.
  7. Nie przejmuj się, jeśli na spodzie ciasta zrobi ci się mały zakalec. Mi również się przydarzył przy okazji pięciu prób tego ciasta. Szpinak dość mocno je obciąża, a dodatkowo ciasto nie zawiera glutenu i opcjonalnie jajek, więc jest dużo wrażliwsze niż takie tradycyjne. Niewielki zakalec na spodzie nie będzie w ogóle wyczuwalny. Myślę, że można spróbować przygotować to ciasto z dodatkiem 2 jajek, a z mniejszą ilością napoju roślinnego. Nie testowałam tej opcji, ale może byłaby to stabilniejsza wersja, choć zapewne nico mniej wilgotna.
  8. Użyłam mleka kokosowego Real Thai(85% ekstraktu z kokosa, 19% tłuszczu na 100 ml), które nie zawiera emulgatorów i dodatków. Te polecam najbardziej, bo gotuje z nim od lat. Swoje puszki trzymałam bardzo długo. Zawsze mam schłodzoną puszkę mleka w lodówce na wszelki wypadek np. do gofrów, lodów lub innych deserów. Z doświadczenia wiem, że im dłużej chłodzimy mleko, tym lepiej oddziela się śmietanka od wody kokosowej. Polecam wam schłodzić zawsze jedną puszkę mleka więcej niż jest to w przepisie – tak na wszelki wypadek. Pamiętaj, że mleko kokosowe bez emulgatorów i gum nie ubije się tak jak zwykła kremówka, nie powiększy kilkakrotnie swojej objętości, a po prostu mocno się napowietrzy i zrobi puszyste – to jest ok. Natomiast, jeśli kupicie mleko z dodatkami (gumami i emulgatorami), to nie rozwarstwi się ono nawet po długim chłodzeniu, ale mimo wszystko i tak może się ładnie ubić na puszystą masę przypominającą tradycyjną bitą śmietanę. Takiej bitej śmietany może wyjść więcej, więc zacznijcie od ubijania 1 puszki.
  9. Masło kakaowe to nic innego jak tłuszcz z ziaren kakaowca, na bazie którego zrobiona jest zwykła czekolada. Tłuszcz taki możecie kupić internetowo (np. na allegro), w sklepach ze zdrową żywnością lub cukierniczych. Ważne, żeby zwrócić uwagę czy jest to tłuszcz spożywczy i nierafinowany (nie kosmetyczny). Najlepiej kupić taki w pastylkach czy drażetkach – wówczas łatwiej się go dozuje. Tłuszcz ten świetnie sprawdzi się do domowych polew, czekolad czy kremów do tortów. W temperaturze pokojowej jest stały, a topi się w okolicy 30-36 stopni. Można stosować go również na skórę jako balsam – pięknie pachnie!
  10. Masło z nerkowców najlepiej i najtaniej kupić jest internetowo. Jest neutralne, mleczne w smaku, dlatego świetnie się sprawdza do tego kremu. W tym przepisie możecie spróbować je pominąć, ale osobiście nie próbowałam tej opcji.
  11. Napój ryżowy w proszku (użyłam firmy Mogador https://bit.ly/3cppW3g ) jest prawdopodobnie nie do zastąpienia w tym przepisie. Z moich dotychczasowych testów wynika, że stabilizuje on krem i nie pozwala mu się rozwarstwić po stężeniu. W wersji bez tego składnika, krem po schłodzeniu zrobił się grudkowaty, jakby zważony, a masło kakaowe tworzyło oddzielne drobinki. Będę nadal prowadzić eksperymenty i w razie nowych obserwacji zaktualizuję przepis.
  12. Jeśli jadacie nabiał, to możecie do tego ciasta przygotować tradycyjny krem na bazie bitej śmietany i serka mascarpone. Będzie tu pasował idealnie.

zobacz również

14 komentarzy

Ewa 17 marca 2021 - 14:52

CZy mleko kokosowe z kartonu Real Thai to to samo mleko co z puszki tej samej firmy i czy mozna je uzyc w przepisie ?

Odpowiedz
Kasia 19 marca 2021 - 11:25

Teoretycznie mleko kokosowe Real Thai w kartonie i puszce to to samo mleko (skład itd.), jednak tego w kartonie nie używam do bitej śmietanki kokosowej, bo w kartonie ta część się tak dobrze nie oddziela od wody, trudniej ją odseparować. Jeśli więc chcesz przygotować ten krem a la biała czekolada z przepisu, gdzie śmietanka jest gotowana z agarem, to spokojnie możesz sięgnąć po to mleko z kartonu (tutaj kwestia ścięcia śmietanki nie jest tak istotna). Jeśli natomiast chcesz ubić samą śmietanę kokosową, to raczej użyłabym tego w puszce.

Odpowiedz
Kasia 29 marca 2021 - 12:05

Czy mleko kokosowe w puszce Asia Flavours (83% ekstraktu z kokosa) z Biedronki sprawdzi się w tym przepisie? Czy można je również wykorzystać do przygotowania kajmaku kokosowego?

Odpowiedz
Kasia 29 marca 2021 - 18:34

A jaki jest dokładny skład tego mleka? Ma jakieś zagęstniki, emulgatory? I pytanie, czy chcesz je ubić tylko jak śmietankę, czy przygotować krem z nutą białej czekolady? Jeśli chodzi o krem i kajmak, gdzie nie ubijamy śmietanki tylko podgrzewamy mleko lub śmietankę, to pewnie się sprawdzi. Jeśli natomiast ma jakieś dodatki w składzie, to może być tu różnie w przypadku bitej śmietany kokosowej. Po schłodzeniu pewnie nie oddzieli się woda od śmietanki kokosowej. Niektóre mleka z dodatkami mogą tak czy siak ładnie się ubić po dobrym schłodzeniu (dzięki tym emulgatorom/gumom właśnie).

Odpowiedz
Kasia 29 marca 2021 - 18:44

W składzie ekstrakt z miąższu kokosa 83%, woda, stabilizator: guma guar. Chciałabym ubijać tylko jak śmietankę. Spóbuję, mleko już się chłodzi 🙂

Odpowiedz
Kasia 29 marca 2021 - 18:58

Ok, czyli może być różnie – jeśli po schłodzeniu min. 72 h (a najlepiej dłużej) nie oddzieli się woda to i tak warto spróbować je ubić, może się uda… Ewentualnie niektórzy ubijają takie Lidlowe, które ma w składzie jeszcze inne dodatki – tu się nie oddziela śmietanka, ale mleko ponoć ładnie się ubija.

Odpowiedz
Kasia 29 marca 2021 - 20:14

Dziękuję bardzo za odpowiedź, dam znać jak wyszło 🙂 uwielbiam Twoje przepisy 🙂 zdrówka!

Kasia 29 marca 2021 - 20:56

Daj znać koniecznie – zawsze to cena wskazówka! 🙂 Ściskam i trzymam kciuki!

Kasia 13 kwietnia 2021 - 17:54

Mleko kokosowe z Biedronki sprawdziło się w kremie i kajmaku, także można śmiało używać.
Ciasto wyszło z małym zakalcem i trochę wyczuwalny był smak szpinaku. Ja jadłam to ciasto pierwszy raz w życiu, a goście mówili, że w tradycyjnej wersji też tak jest.
Super przepis! Czekam na kolejne popularne przepisy w wersji “bezbez” 🙂

Kasia 14 kwietnia 2021 - 18:11

Bardzo się cieszę, że przepis się spodobał! Dzięki za wskazówkę odnośnie mleka. 🙂 Co do zakalca, to niestety w tym szpinakowym cieście i mi taki mały się zdarza. Cieszę się, że mimo wszystko smakowało. Pozdrowienia! 🙂

Gabriela 11 kwietnia 2021 - 10:33

A czy można zastąpić agar żelatyną? Jesli tak to w tej samej proporcji? No i bez gotowania oczywiście. Niestety mam nietolerancję agaru

Odpowiedz
Kasia 12 kwietnia 2021 - 13:03

Niestety nie testowałam tej opcji i nie wiem jak krem się uda na żelatynie, ani w jakich proporcjach jej dodać. Jeśli już eksperymentowałabym z 2 może 3 łyżeczkami żelatyny rozpuszczonymi w 2-4 łyżkach gorącej wody. Masę budyniową zagotowałabym bez zmian, potem dodałabym jak w przepisie masło kakaowe i z nerkowców, a na koniec żelatynę. Tylko tak jak piszę – to tylko moje przypuszczenia. Ten krem sprawił mi trochę niespodzianek, żelatyny używam bardzo rzadko i nie mam z nią dużego doświadczenia.

Odpowiedz
Aga 8 kwietnia 2021 - 16:08

Czy w przepisie na krem zamiast agaru mogę użyć żelatyny? 🙂

Odpowiedz
Kasia 12 kwietnia 2021 - 12:29

Niestety nie testowałam takiej opcji – nie wiem jaki byłby efekt, w jakich proporcjach jej użyć.

Odpowiedz

Zostaw komentarz