fbpx

Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą i chrupiącymi orzechami (na jogurcie kokosowym, wersja wegańska i z jajkiem)

autor Kasia | BezBez
14 komentarzy
Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą i chrupiącymi orzechami w syropie klonowym i cynamonie, bez jajek

Styczeń to zwykle miesiąc, w którym dzielę się z Wami jakimiś przepisami z zeszłego roku, które zachomikowałam na czarną godzinę i nie zdążyłam opublikować. Tak jest i tym razem. Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą i chrupiącymi orzeszkami, przygotowałam prawie rok temu testując różne bananowe ciasta. Wyszedł przepyszny i od razu zrobiłam mu zdjęcia, ale na pierwszy ogień na bloga poszedł inny przepis.

Ten czekał na swój moment – ta-da! Oto jest! Puszysty, bardzo delikatny i wilgotny dzięki dodatkowi jogurtu kokosowego. Przygotowałam go w dwóch wersjach – wegańskiej (widocznej na zdjęciach) i z jajkiem, gdyż za każdym razem dostaje o nie pytania. Mam nadzieję, że każdy będzie zadowolony!

To już trzeci do kolekcji bananowiec na blogu, ale każdy z przepisów jest zupełnie inny. Jeśli lubicie takie ciacha tak jak ja, to koniecznie zajrzyjcie do przepisu na bezglutenowy chlebek bananowy z marchewką, czekoladą i orzechami oraz chlebek bananowy z kremem cynamonowo-orzechowym w wegańskiej wersji. Oba ciasta bardzo przypadły wam do gustu i są jednymi z popularniejszych na blogu. Mam nadzieję, że nowy przepis również przypadnie wam do gustu.


Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą i chrupiącymi orzechami w cynamonie na wierzchu, wegański

Wszyscy kochamy bananowce za to, że są pyszne, proste i szybkie do zrobienia oraz pozwalają wykorzystać nadmiar przejrzałych bananów, żeby nic się nie zmarnowało. Ten bezglutenowy chlebek bananowy również Was pod tym względem nie zawiedzie.

Dodałam mu nieco aromatu cynamonu i kardamonu jak przystało na chlebek bananowy. Chciałam, żeby miał też w sobie coś ekstra, więc dorzuciłam nieco czekolady do środka oraz chrupiącą posypkę z orzeszków w syropie klonowym i cynamonie na wierzchu.

To najlepsze rozwiązanie w przypadku tego ciasta, które z wszystkich moich chlebków bananowych jest najbardziej delikatne. Nadmiar dodatków w środku skutkuje tutaj spektakularnym zakalcem, więc nie szalejcie, tylko stosujcie się do przepisu. Orzeszki i czekolada na wierzchu nie wpływają tak na strukturę ciasta w środku, więc to doskonały balans i rozwiązanie w tego typu przepisie. Do tego wyszło naprawdę pysznie!

Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą i chrupiącymi orzechami, wersja z jajkiem i wegańska

Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą przygotowuje się ekspresowo. Dodatek jogurtu kokosowego sprawia, że ciasto jest niezwykle miękkie i delikatne. Ma to swoją ogromną zaletę, bo chlebek nie wychodzi zakalcowaty, ale puszysty i praktycznie nie czerstwieje. Żeby jednak taki wyszedł, trzeba zwrócić uwagę na kilka szczegółów, by nie doszło do powstania zakalca.

Poniżej znajdziecie KILKA NAJWAŻNIEJSZYCH PUNKTÓW, które zebrałam na bazie swojego i waszych doświadczeń. Możecie je stosować nie tylko do tego chlebka bananowego. Duża ilość ciast bez glutenu i jajek wymaga podobnego traktowania.

  • PROSZEK DO PIECZENIA – musi być silny i kropka. We wskazówkach do przepisu podaję Wam zawsze jakich ja używam i polecam. Najczęściej sięgam po Celiko i dr. Oetker (wersja bezglutenowa). W przypadku proszków eko na kamieniu winnym, tylko większa ilość sody, może uratować sytuację. Przyjrzyjcie się również czy masa na chlebek ma odpowiednią konsystencję – nie jest za gęsta ani za rzadka i widocznie buzuje pod wpływem proszku, sody i octu. Jeśli nie, to znaczy, że mogliście dodać czegoś za mało. Dokładnie odmierzajcie ocet – ja używam miarki, więc zawsze wiem ile mililitrów wlałam. Jeśli używacie łyżek – napełnijcie je solidnie.
  • NIE SZALEJCIE Z DODATKAMI, nie ładujcie do ciasta orzechów i bakalii. Ciasto z jogurtem kokosowym tego nie dźwignie. Przetestowane info! Kierujcie się przepisem. W tym przypadku o wiele bezpieczniejsze są dodatki na wierzchu.
  • NIE MIKSUJCIE CIASTA MIKSEREM. Mokre składniki wystarczy zmieszać i nieco napowietrzyć trzepaczką balonową, a całą masę wymieszać łyżką lub trzepaczką. Miksowanie często źle robi takim wypiekom. Tutaj szybko i dokładnie mieszamy ciasto, a następnie wstawiamy jak najszybciej do już zawczasu nagrzanego piekarnika.
  • PIECZCIE CIASTO Z TERMOOBIEGIEM, a jeśli nie macie tej funkcji to podwyższcie nieco temperaturę w piekarniku lub pieczcie ciasto dłużej. Sprawdźcie co u was działa najlepiej. Różnica w wypiekach często wynika niestety z działania naszego kuchennego sprzętu – to samo ciasto pieczone w różnych piecach i foremkach często wygląda zupełnie inaczej.
  • STARAJCIE SIĘ NIE OTWIERAĆ PIEKARNIKA W TRAKCIE PIECZENIA, nie przestawiać foremki i nie ruszać ciastem gwałtownie. Jak możecie podejrzeć na zdjęciu, u mnie pojawiła się cienka warstewka zakalca na samym dole – to właśnie dlatego. Gdy ciasto się już nieco upiecze i ustabilizuje wtedy można np. delikatnie obrócić foremkę np. jeśli piekarnik nie równo piecze i boki z jednej strony bardziej się rumienią.

To najważniejsze punkty, na które zwróciłabym uwagę przygotowując podobne, bezglutenowe i wegańskie wypieki. Oczywiście nie wszystkie Wasze błędy jestem w stanie wyłapać i tu uwzględnić nie widząc całego procesu powstawania wypieku. Każdy z nas ma inny sprzęt, inne mąki i inną rękę do wypieków. Nie wspominając o zamienianiu niektórych składników i własnych eksperymentach – trzeba się tu zawsze przygotować i na sukces i na klapę. W miarę doświadczenia, będziecie coraz lepiej dobierać zamienniki.

Tak wyszło, że ten przepis na chlebek bananowy stał się pretekstem do zebrania tych kilku uwag w jednym miejscu. Mam nadzieję, że Wam się przydadzą, a ciacho wyrośnie okazale i Wam posmakuje. Chlebek bananowy to super opcja nie tylko na zdrowszy deser, ale też fajna przekąska na małe doładowanie mocy w ciągu dnia.

Świetnie sprawdzi się zabrany do lunchboxa. Możecie upiec go również w formie muffinek (najlepiej w silikonowych foremkach), a będzie jeszcze poręczniejszy do zabrania ze sobą na wynos. Takie babeczki wyjdą puszyste i mega mięciutkie, a do tego w takiej formie jest zawsze mniejsze ryzyko zakalca.

Chyba nie ma lepszej pogody niż zima za oknem do testowania aromatycznego chlebka bananowego z czekoladą i chrupiącymi, cynamonowymi orzeszkami.

Udanych wypieków! 

Skorzystałaś/ skorzystałeś z przepisu?
Daj znać jak Ci poszło i oznacz mnie na Instagramie @bezbezpl

zajrzyj również tutaj

14 komentarzy

Marzynia Mamcia 21 stycznia 2021 - 20:28

Marta piecze bananowe chlebki często. Przypomnę jej, by tu zajrzała – niech zaszpanuje przed “teściami” tą pysznością!
Wszystkiego dobrego, zdrowia i spokoju w nowym roku, kochana Kasiu 🙂

Odpowiedz
Kasia 22 stycznia 2021 - 14:41

Zapraszam po przepis – na blogu są już 3 przepisy na bananowe cuda! 🙂 Uściski i najlepsze życzenia dla Was. 🙂

Odpowiedz
Magdalena 11 września 2021 - 06:45

Katarzyno, Jesteś niesamowita ! Jeszcze nie widziałam tak skrupulatnie przetestowanych przepisów z tak dużą ilością wskazówek. Dziękuję za te przepisy. Część już sprawdziłam i wychodzą pyszne wypieki :)))) Ratujesz mój dzień !

Odpowiedz
Kasia 20 września 2021 - 11:29

Bardzo mi miło! Dziękuje z serducha! 🙂

Odpowiedz
marcysia1000 31 stycznia 2021 - 18:08

Chlebek zrobiony!
Wiele razy próbowałam robić chlebek bananowy z innych przepisów, ale dosłownie ZAWSZE z ciasta wychodził “zakalec”.
Natomiast ten przepis sprawił, że po raz pierwszy było inaczej. Ciasto wyszło idealne, wilgotne i słodkie. Co prawda piekłam 55 minut, ale myślę, ze to kwestia piekarnika. Najlepiej według mnie smakuje na drugi dzień. PYCHA!!

Odpowiedz
Kasia 1 lutego 2021 - 12:03

Ogromnie mi miło! 🙂 Zawsze się staram tworzyć przepisy na chlebki bananowe, tak, żeby ciasto było puszystym wypiekiem, a nie zbitą masą, więc takie wiadomości to miód na moje serducho! 🙂 Dziękuję!

Odpowiedz
JOLANTA 21 marca 2021 - 11:43

Piekłam ten chlebek już wielokrotnie I chciałam napisać, że chlebek wychodzi dużo lżejszy kiedy NIE pieczemy w termoobiegu. Więc polecam ten sposób pieczenia 😉

Odpowiedz
Kasia 22 marca 2021 - 13:48

Cieszę się Jolu, że chlebek wychodzi i smakuje.:) Dziękuję za Twoje obserwacje. Widzisz u mnie bez termoobiegu z kolei wychodzą zakalec i wszystko o wiele słabiej wyrasta – każdy piekarnik jest inny, więc trzeba po prostu wyczuć swój sprzęt i znaleźć najlepszą dla siebie metodę pieczenia. Na pewno nie u każdego będzie tak samo.

Odpowiedz
Emka 12 sierpnia 2021 - 16:25

Witam mam pytanko 🙂
Czym można zastąpić ocet jabłkowy?

Odpowiedz
Kasia 30 sierpnia 2021 - 14:21

Ocet jabłkowy możesz zastąpić sokiem z cytryny – potrzebny jest kwas, który zareaguje z sodą i proszkiem. w przypadku tej zamiany ważne jest, żeby wycisnąć solidną porcję soku i dobrze ją odmierzyć (żeby nie było za mało).

Odpowiedz
PauLa 9 kwietnia 2022 - 22:04

Bardzo dziękuję za ten przepis, jest świetny. Nawet największy zjadacz glutenu mój mąż zjadł ze smakiem, wybredna 3 latka też się zajadała. A mi uratowałaś życie bo musiałam zjeść coś słodkiego i nie zboczyć z nowej droży życia bez glutenu nabiału i jajek. Pozdrawiam i do zobaczenia 🙂

Odpowiedz
Kasia 10 kwietnia 2022 - 13:17

Cieszę się, ze wszyscy zadowoleni! 🙂 Uściski i trzymam kciuki za kolejne wyzwania w wersji “bezbez”!

Odpowiedz
Ania 9 grudnia 2022 - 11:50

Chlebek jest świetny! Ma idealną konsystencję i jest prosty w wykonaniu. Z tą posypką orzechową na wierzchu jest na prawdę mega :] Mój 4-letni synek go uwielbia. Wg mnie to najlepszy chlebek bezglutenowy! serdecznie polecamy i bardzo dziękujemy za przepis!

Odpowiedz
Kasia 21 grudnia 2022 - 13:08

Ogromnie się cieszę, że Wam smakuje! Na zdrowie! 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Zostawiając komentarz na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych w nim danych osobowych i publikację jego treści (twój adres e-mail nie zostanie opublikowany). Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.