Bezglutenowe uszka wigilijne (wegańskie)

napisany przez Kasia 18 grudnia 2017
Bezglutenowe uszka z kapustą i grzybami na Wigilię

Po pierwszym udanym eksperymencie z bezglutenowymi pierogami z werwą zabrałam się za uszka do barszczu, o które dostałam pytanie na instagramie. Wówczas jeszcze z przerażeniem myślałam o pierogach, a co dopiero o filigranowych, pięknie zawiniętych uszkach, które nie dość, że mają się skleić, zmieścić trochę farszu, to jeszcze ładnie wyglądać. Po udanej pierogowej próbie pomyślałam – podejmuję wyzwanie!

Oczywiście pierwsze podejście było totalną klapą, a ciasto poszło na kluski i to też niezbyt udane. Zawzięłam się jednak, przeanalizowałam dotychczasowe eksperymenty i zakasałam rękawy. Chciałam żeby ciasto na uszka było delikatniejsze w konsystencji i smaku niż pierogowe, więc pominęłam tym razem mąkę gryczaną.

Postawiłam na skrobie ziemniaczaną, jako bazę, a do niej dodałam nieco mąki jaglanej i owsianej. Szczególnie ta ostatnia jest kluczowa, bo po zaparzeniu ciasta razem ze skrobią tworzą glutenową, elastyczna konsystencję.

Wiedziałam, że mąką owsiana może się świetnie sprawdzać w pierogach, jednak bałam się jej użyć. Jak wspominałam wielokrotnie moje jelita nie lubią owsa i zbyt dużej ilości błonnika. Zaryzykowałam jednak, postanowiłam dać jej taką ilość, żeby zadziała w cieście, a z drugiej strony, żeby nie cierpieć po zjedzeniu kilku uszek. Muszę, powiedzieć, że chyba się udało. Ostateczny test i tak wypadnie w Wigilię, bo podjadłam tylko kilka uszek, a większość zamroziłam. Zobaczymy, jakie będą po rozmrożeniu i odsmażeniu, zanurzone w wigilijnym barszczu.

Nie wiem czy to bezglutenowe uszka idealne, bo pierwszy raz lepiłam te małe pierożki. Musiałam podpatrzeć w internecie, jakie są techniki zawijania i okazało się to całkiem proste.

Ja wybrałam technikę na „pieroga”, czyli wycinałam kółka, nakładałam farsz, lepiłam jak pierogi, a rogi zawijałam do środka i sklejałam ze sobą. Nie jestem ekspertem od lepienia uszek, więc technikę musicie wybrać sami. Ważne żebyście do wyrabiania ciasta użyli wrzątku, który dobrze zaparzy mąki i nada elastyczności ciastu. Gdy będzie gotowe, nie wałkujcie go za cienko, tylko nieco grubiej niż tradycyjne, a wszystko powinno się udać. Mi wyszło kilka zepsutych uszek, ciasto pękło, a farsz wylądował w garnku. Ale zdecydowana większość, czyli 45 uszek, wyszła idealnie. Żeby wszystko poszło sprawnie, trzymaj się dokładnie przepisu i przeczytaj również WSKAZÓWKI. Z tego przepisu możesz  również spróbować zrobić bezglutenowe pierogi.

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że moje bezglutenowe uszka są pyszne i zadowolą każdego, nie tylko bezglutenowców. Nadziałam je tradycyjnym kapuściano-grzybowym farszem, który idealnie pasuje do barszczyku. Może nikt się nie zorientuje, że to jakieś odmieniona wersja uszek wigilijnych?

Bezglutenowe uszka z kapustą i grzybami na Wigilię

BEZGLUTENOWE USZKA WIGILIJNE

Kasia Po pierwszym udanym eksperymencie z bezglutenowymi pierogami z werwą zabrałam się za uszka do barszczu, o które dostałam pytanie na instagramie. Wówczas jeszcze z przerażeniem myślałam o pierogach, a co… BOŻE NARODZENIE Bezglutenowe uszka wigilijne (wegańskie) European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: ok. 45 uszek Czas przygotowania: Czas pieczenia / gotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

1 szkl. mąki ziemniaczanej + do posypania
½ szkl. jaglanej
½ szkl. mąki owsianej
1 łyżka łusek babki jajowatej (płesznik)
½ łyżeczki soli
1 łyżka oleju
ok. 1 szkl. wrzątku
farsz z kapusty i grzybów

Przygotowanie

  1. W misce wymieszaj wszystkie mąki, sól i babkę.
  2. Jeśli masz taką możliwość, to skorzystaj z robota kuchennego do wyrabiania ciasta i wrzuć mieszankę do misy malaksera – to mój sposób. Jeśli nie masz robota, możesz składniki mieszać energicznie łyżką w misce lub użyć tradycyjnego miksera z trzepaczkami do ciasta (patrz WSKAZÓWKI).
  3. Zagotuj wodę w czajniku.
  4. Do mąk wlej olej i połowę dopiero zagotowanej wody i zacznij miksowanie. Wlewaj dalej stopniowo wodę pilnując konsystencji ciasta. U mnie wyszła 1 szkl. i 2 łyżki wrzątku. Gdy ciasto zlepi się w ładną kulę nie dolewaj wody, bo może ci wyjść za rzadkie i będziesz musiał dosypywać mąki. Ilość wody zależy od chłonności użytych mąk i czasami może być to mniej, czasem więcej wody.
  5. Gorące ciasto wyjmij z miksera i przełóż do miski. Chwilę zagniataj ręcznie, powinno być gładkie i elastyczne. Następnie owiń je szczelnie folią spożywczą i odstaw na 15 minut.
  6. Po tym czasie, przygotuj stolnicę, wałek, coś do wykrawanie kółek na uszka i mąkę ziemniaczaną lub tapiokę do podsypywania ciasta. W dużym garnku zagotuj osoloną wodę.
  7. Stolnicę posyp delikatnie mąką. Jeśli trzeba posyp nieco wałek lub wierz ciasta. Nie za dużo, bo będzie ci ciężko sklejać pierogi. 1/4 ciasta rozwałkuj na cienki placek – ale nieco grubszy niż przy standardowych uszkach. Resztę ciasta trzymaj cały czas owiniętą w folii. Wycinaj kółka, nakładaj farsz, sklejaj i formuj uszka.
  8. W moich uszkach mieściło się ok. ½-1 łyżeczki farszu. Jeśli robisz pierwszy raz bezglutenowe uszka lub pierogi, to nie przesadzaj z jego ilością. Jeśli posypałeś ciasto zbyt dużą ilością mąki i nie chce ci się skleić, to brzegi pieroga zwilż odrobiną wody.
  9. Uszka wrzucaj na gotującą się wodę. Gdy wypłyną gotuj je 1-2 minuty i wykładaj na talerz posmarowany lekko olejem. Każdą partię uszek również posmaruj nieco olejem, by się ze sobą nie sklejały. Gdy wystygną przełóż je do pudełka i trzymaj w lodówce lub zamroź.
  10. Jeśli nie robisz ich na świeżo, to przed podaniem podsmaż je lub wrzuć na chwilę do gotującej się wody. Podawaj z wigilijnym czerwonym barszczem.

Wskazówki

  1. Babkę jajowatą (płesznik) kupisz w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością lub w aptece. Czasami występuje pod nazwą błonnik witalny. Najlepiej sprawdza się w formie łusek (jest nie widoczna i nie wyczuwalna w cieście) lub mielona. Warto ją zakupić, bo genialnie sprawdza się w bezglutenowych wypiekach i nie powoduje wzdęć jak siemię lniane. Możesz ewentualnie spróbować zastąpić ją mielonym siemieniem lnianym.
  2. Do przygotowania pierogów koniecznie użyj wrzątku. Już kilku minutowe odstawie wody może spowodować, że mąka się nie zaparzy i ciasto nie będzie odpowiednio elastyczne.
  3. Jeśli nie masz robota kuchennego z hakiem do mieszania, to spróbuj przygotować ciasto w misce, używając łyżki lub miksera z końcówką do ubijania, uważając żeby się nie poparzyć wrzątkiem. Do miski wsyp mieszankę mąk, soli i babki. Wymieszaj, a następnie wlej olej i gorącą wodę mieszając energicznie drewnianą łyżką lub miksując. Pilnuj konsystencji ciasta, żeby nie wlać za dużo ani za mało wody. Wlej tyle, żeby ciasto zbiło się w kulę, było gęste, zwarte i elastyczne jak plastelina. Gdy chwile przestygnie zagniataj je jeszcze chwilę rękoma, następnie owiń folią i zostaw na 15 minut. Jeszcze lekko ciepłe wałkuj na pierogi.
  4. To ciasto jest dość elastyczne, ale jednocześnie delikatne. Nie wałkuj go za cienko, ani nie wkładaj za dużo farszu. Musisz wyczuć jak się zachowuje ciasto bez glutenu, żeby potem sprawniej wszystko lepić. Wałkuj ciasto małymi partiami, a resztę trzymaj owiniętą w folii, żeby nie wyschło. Mi przy pierwszej próbie popękało kilka uszek, ale 90 % wyszła wspaniale.
  5. Uszka z tego przepisu robiłam pierwszy raz i od razu postanowiłam je zamrozić, żeby mieć gotowe na Wigilię. Dopiero przed Wigilią okaże się jak znoszą mrożenie, ale podejrzewam, że będzie można je odsmażyć lub wrzuć na chwilę do gotującej wody. Zamrażałam je partiami ułożonymi w płaskim pudełku, tak by się ze sobą nie stykały. Dopiero, gdy lekko się zamroziły, wrzucałam je do strunowego woreczka.

zobacz również

6 komentarzy

Marzynia Mamcia 18 listopada 2018 - 18:13

Myszko kochana, pewnie będziemy robiły także takie uszka (chociaż nie wiem, czy Martik się nie złamie i jednak nie zje tych tradycyjnych, nawet kosztem bólu brzucha). Tylko muszę dla niej ugotować jakiś barszcz wigilijny (u nas je się bardzo nietypowo – biały na zakwasie, właśnie z uszkami :-D). Widziałam u Ciebie na blogu zakwasy gryczany i kukurydziany z mąką ryżową i chyba amarantusem – który byś doradziła, aby smak był w miarę neutralny? Wywar grzybowy, na którym gotuje się barszcz ma u nas bardzo silny aromat , więc sądzę, że zagłuszy ewentualny posmak, np. gryki. Nie chciałabym jednak, żeby barszcz był taki kisielowaty, wiesz, jakby na mące ziemniaczanej. Czekam na odpowiedź – Mama Martika

Odpowiedz
Kasia 19 listopada 2018 - 08:59

Myślę, że te zakwasy, które są na blogu mogą być trochę za mocne do barszczu, z tych dwóch najbardziej neutralny jest kukurydziano-ryżowy. A najlepiej by było zrobić zakwas na samej mące ryżowej (z około połowy szkl. myślę, że wystarczy), trzeba tylko dodać do niego ziele angielskie, listki laurowe i trochę czosnku. Niestety konkretniej nie podpowiem, bo nie robiłam jeszcze sama zup na bezglutenowym zakwasie…

Odpowiedz
Ewelina 10 grudnia 2020 - 21:44

Witam, przepis wygląda fajnie – spróbuję. Mam pytanie, czy pamięta może Pani jak uszka zniosły mrożenie? Jak ciasto zachowało się po rozmrożeniu?

Odpowiedz
Kasia 11 grudnia 2020 - 11:03

Ja nie mroziłam tych uszek. Moja czytelniczka mroziła pierogi i uszka i według niej dobrze to znoszą. Pierogi mrozi się lekko podgotowane, najpierw rozłożone na tacce (żeby się nie stykały), a jak wstępnie się zmrożą, przekładamy do woreczka.

Odpowiedz
Wojtek 29 grudnia 2020 - 19:14

Super przepis, pierwszy raz robiłem uszka bez glutenu.
Jestem pod wrażeniem, dziękuję i wesołych świąt.

Odpowiedz
Kasia 4 stycznia 2021 - 12:36

Bardzo się cieszę, że się udały! Wszystkiego dobrego! 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz