Dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu (wegańskie)

napisany przez Kasia 4 września 2018
Wegańskie dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu

Nastał wrzesień a wraz z nim dyniowe szaleństwo! Na pierwszy ogień idą dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu, mleka i jajek, idealne na jesienny czas. Aromatyczne, lekko słodkie, z kremowym kokosowym lukrem na pewno posmakują każdemu. To prawdziwy „comfort food”, rozgrzewający serce podwieczorek lub wspaniała niespodzianka do szkolnej śniadaniówki.

Sezon dyniowy czas start!

Stragany zaczęły kusić pomarańczowymi odcieniami dyń wszelkiego rodzaju i kształtu. To znak, że nadeszła jesień, a wraz z nią kuchenne dyniowe szaleństwo. Dynia króluje w zupach, wytrawnych tartach, zapiekankach, plackach, sycących makaronach, ale też w słodkich wypiekach. Pomarańczowe serniki, tofurniki, muffinki, słodkie, kruche ciasta, pralinki, to tylko niewielki przykład deserów, które można wyczarować z tego cudownego warzywa.

Dziś zapraszam was na szwedzkie kanelbullar w nowym wydaniu, czyli dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu mleka i jajek.

Nie znam nikogo, kto by nie lubił szwedzkich cynamonowych bułeczek. Takie tradycyjne glutenowe robiłam nie raz i teraz na mojej diecie śnią mi się po nocach. Postanowiłam w końcu się za nie zabrać, a że rozpoczął się sezon na dynie, to lepszego momentu nie mogłam sobie wymarzyć. Dynia i cynamon, to połączenie idealne!

Dynię warto dodawać do drożdżowych ciast. Nadaje im pięknego koloru, aromatu i przyjemnej tekstury.

Szczególnie ciasta bez glutenu czy jajek polubią się z dyniowym puree. W zależności od tego, jaki gatunek dyni wybierzecie, ciasto będzie miało inną konsystencję i inne proporcje. Inaczej w cieście sprawuje się kremowe, mączyste puree z dyni hokkaido, a inaczej wilgotny miąższ ze zwykłej dyni pomarańczowej. Do moich bułeczek cynamonowych bez glutenu użyłam tego drugiego, który świetnie sprawdziłby się także na zupę.

Dynia ma dość neutralny smak w takich wypiekach, więc świetnie sprawdzi się zarówno na słodko jak i na słono, jeśli podkreślimy jej aromat odpowiednimi przyprawami i dodatkami. W słodkiej wersji dynia lubi się z cynamonem i wanilią, więc do moich bułeczek pasowała jak ulał.

Dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu, mleka i jajek to kulinarny punkt obowiązkowy na liście „do zrobienia” dla każdego alergika. Niech każdy cieszy się dyniowo-cynamonowymi ślimaczkami tej jesieni! Do kawy, na drugie śniadanie, deser i do szkoły – smakuj je jak lubisz.

Wegańskie dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu

DYNIOWE BUŁECZKI CYNAMONOWE BEZ GLUTENU (WEGAŃSKIE)

Kasia Nastał wrzesień a wraz z nim dyniowe szaleństwo! Na pierwszy ogień idą dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu, mleka i jajek, idealne na jesienny czas. Aromatyczne, lekko słodkie, z kremowym kokosowym… WYPIEKI SŁODKIE Dyniowe bułeczki cynamonowe bez glutenu (wegańskie) European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: 6-8 szt. Czas przygotowania: Czas pieczenia / gotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

250 ml puree z dyni (patrz WSKAZÓWKI)
3 łyżki dowolnego napoju roślinnego
2 łyżki masła klarowanego lub oleju kokosowego w wersji wegańskiej
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub ½ łyżeczki sproszkowanej wanilii
1/2 szkl. mąki ryżowej
1/3 szkl. mąki owsianej bezglutenowej
¼ szkl. mąki ziemniaczanej
¼ szkl. skrobi z tapioki (ew. mąki ziemniaczanej)
¼ szkl. mąki gryczanej
2 ¼ łyżki mielonego, odtłuszczonego, złotego siemienia lnianego (patrz WSKAZÓWKI)
1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
2 łyżeczki suszonych drożdży
1 ½ łyżki cukru kokosowego (ew. trzcinowego)
szczypta soli
Nadzienie:
1-2 łyżki rozpuszczonego masła klarowanego lub oleju kokosowego w wersji wegańskiej
4-5 łyżek cukru kokosowego lub trzcinowego
1 ½ łyżeczki cynamonu
Lukier:
2 łyżki pasty kokosowej
2-3 łyżki erytrytolu zmielonego na puder
3 łyżki ciepłej wody

Przygotowanie

  1. Przygotowanie bułeczek zacznij od upieczenia i zmiksowania dyni. Duży kawał dyni oczyść z pestek i pokrój na mniejsze kawałki. Ułóż na blasze piekarnika i piecz w 180 stopniach z termoobiegiem do miękkości. W zależności od rodzaju dyni może to potrwać od 20-30 min. Miękką dynię oddziel od skórki i zmiksuj blenderem na gładką masę. Odmierz 1 szkl. do bułeczek, a resztę zużyj do zupy, sosu lub zamroź.
  2. Do miski przesiej wszystkie mąki. Dodaj siemię lniane, proszek, drożdże, cukier, sól i dokładnie wymieszaj.
  3. W garnuszku podgrzej puree z dyni z mlekiem, wanilią i masłem lub olejem. Jeśli używasz świeżo zrobionego gorącego puree, to tylko wymieszaj je z podanymi składnikami. Masa powinna być bardzo ciepła, ale nie za gorąca, żeby nie zabić drożdży.
  4. Do mąk wlewaj stopniowo masę dyniową i mieszaj ciasto łyżką. Powinno stopniowo gęstnieć i stać się gładkie, odchodzić od ścianek miski. Wyrabiaj je łyżką kilka minut.
  5. W zależności od zawartości wody w użytej dyni ciasto może mieć różną konsystencję. Jeśli wyjdzie za luźne o konsystencji gęstej śmietany czy budyniu, to dodaj jeszcze nieco mąki np. ryżowej lub owsianej. Ciasto jednak nie powinno być zbyt zwarte i dać się zagniatać jak tradycyjne glutenowe, bo wyjdzie za suche. Musi być klejące i nieco luźniejsze. W czasie wyrastania jeszcze trochę zgęstnieje. Jeśli trzeba dodaj 1-2 łyżki wody lub mleka roślinnego.
  6. Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 30 min do godziny.
  7. Gdy ciasto wyraźnie urośnie i podwoi swoją objętość, przygotuj nadzienie. Cukier kokosowy wymieszaj z cynamonem, a masło lub olej rozpuść na małym ogniu. Przygotuj stolnice lub deskę oraz blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
  8. Gotowe ciasto zamieszaj i odgazuj. Z masy odrywaj kawałki ciasta o takiej wielkości, jakiej chcesz uzyskać bułeczki. Każdą porcję wyrób w dłoniach i jeśli trzeba podsyp delikatnie mąka ziemniaczaną lub ryżową, żeby ciasto nie kleiło się do stolnicy. Z każdego kawałka ciasta uformuj gruby wałek, następnie go spłaszcz, posmaruj rozpuszczonym tłuszczem i posyp obficie cukrem z cynamonem. Tak przygotowane ciasto zawiń tworząc „ślimakową” bułeczkę.
  9. Gotowe bułeczki układaj na blasze piekarnika i posmaruj pozostałą ilością rozpuszczonego masła/oleju. Pozostaw je do wyrośnięcia na ok 15 min. w tym czasie rozgrzej piekarnik do 170 stopni.
  10. Wyrośnięte bułeczki piecz ok 15-20 min z termoobiegiem. Pilnuj żeby zbytnio się nie przypiekły, bo będą za suche.
  11. Upieczone i wystudzone bułeczki udekoruj lukrem. Zmieszaj wszystkie składniki na polewę i utrzyj na gładką masę. Polej nią bułeczki i zajadaj. Najlepiej smakują tego samego dnia po upieczeniu, na drugi dzień czerstwieją, ale nadal są smaczne. W kolejnych dniach najlepiej je odgrzać w mikrofalówce lub piekarniku.

Wskazówki

  1. Do bułeczek użyłam tradycyjnej, najzwyklejszej dyni. Do tego przepisu nie używaj dyni hokkaido ani piżmowej, bo te odmiany mają mniej wody i inną konsystencję, co zmienia proporcje wszystkich składników. Dynię zamiast piec, możesz ugotować, ale ta pieczona jest zdecydowanie smaczniejsza i nieco mniej wodnista. Pamiętaj, że kolor bułeczek będzie również zależał od tego jaki kolor miał miąższ użytej dyni.
  2. Do wypieków używam mielonego, złotego, odtłuszczonego siemienia lnianego (np. Lenvitol, Sante), które chłonie kilka razy więcej wody niż takie zwykłe, samodzielnie zmielone. Odtłuszczone siemię lniane powstaje przy produkcji oleju lnianego. Takie lniane wytłoczyny pochłaniają świetnie wodę, nadają sprężystej konsystencji ciastu, a bułeczki wychodzą gładkie i niepopękane. Ewentualnie siemię możesz zastąpić łuskami babki jajowatej (1 2/3 - 2 łyżki powinny wystarczyć). Jeśli użyjesz zwykłego siemienia, ciasto może być trudniejsze w formowaniu, a bułeczki mogą wyjść popękane.
  3. Bułeczki możesz udekorować według uznania tradycyjnym lukrem z cukru i wody. Jeśli nie chcesz lukrować bułeczek, to dodaj więcej cukru do ciasta. Nielukrowane, świeże bułeczki można zamrozić.

zobacz również

18 komentarzy

Iwona 20 listopada 2018 - 18:59

Czy siemię lniane można tutaj zastąpić babką płeszni

Odpowiedz
Kasia 21 listopada 2018 - 08:35

Myślę, że można spróbować. Dałabym jej odrobinę mniej, może 2 łyżki. Przy okazji trzeba pilnować ilości płynnych składników i konsystencji ciasta, bo babka chłonie trochę więcej płynu.

Odpowiedz
Iwona 21 listopada 2018 - 15:25

Konieczne jest jej zmielenie, czy mogę dodać całą? A może trzeba zalać ją wodą? Będę grudi raz z nią pracować i nie wiem jak się za to zabrać.

Odpowiedz
Kasia 21 listopada 2018 - 22:49

Jeżeli masz babkę w ziarenkach, to należy ją zmielić. Niestety do końca nie wiem jak taka babka się zachowa, bo zwykle używam łusek babki – takich drobnych i przezroczystych. Nie trzeba jej zalewać wodą w tym przepisie, podobnie jak siemię trzeba ją wymieszać z mąkami, a dodanie ciepłego puree dyniowego spowoduje, że zacznie żelować. Trzymam kciuki, żeby eksperyment się udał 🙂

Odpowiedz
Malwina 8 września 2019 - 13:19

Czy gorąca dynia nie zabije drożdży???

Odpowiedz
Kasia 11 września 2019 - 11:24

Masa dyniowa powinna być bardzo ciepła, ale nie za gorąca. Jeśli chcesz mieć pewność, że nie zabije drożdży najlepiej sprawdzić jej temperaturę palcem, nie powinna parzyć, tylko być przyjemnie ciepła. Dopiszę to w przepisie 🙂

Odpowiedz
Zosia 1 listopada 2019 - 11:26

Genialne! Dawno nie jadłam czegoś tak smacznego ❤️

Odpowiedz
Kasia 1 listopada 2019 - 12:06

O, jak mi miło! 🙂 Cieszę się bardzo! 🙂

Odpowiedz
Paulina 28 października 2020 - 12:03

Coś przepysznego! Dziękuję za przepis buźka

Odpowiedz
Kasia 28 października 2020 - 12:48

Ogromnie się cieszę, że smakowało. 😉 Na zdrowie!

Odpowiedz
Gosia 30 stycznia 2020 - 20:06

Wspaniały przepis! Od 3 miesięcy jestem na diecie bez jajek, glutenu i nabiału (alergie) i na początku mojej przygody dietowej, zaczęłam szukac odpowiedników niektorych wypieków, które mialam w zwyczaju robić z typowych mąk, z jajkami i nabiałem. Ten przepis jest wspaniałą alternatywą dla klasycznych szwedzkich bullarów. A lukier jest po prostu bezbłędny! Robiłam też już makowiec (wyszedł przepyszny i piękny!!!), kluseczki ziemniaczano-dyniowe i muffinki z dynią. Wszystko wychodziło rewelacyjnie. Od czasu wejscia na dietę korzystałam z przepisów z wielu różnych źródeł i na przepisie z Twojej strony jeszcze nigdy nie zaliczyłam wpadki 🙂 ( z pewnej książki zdarzyl się spektakularny zakalec). Bardzo dziekuję za wszystkie przepisy i na pewno będę wypóbowywała kolejne! Ten blog jest fantastyczny!

Odpowiedz
Kasia 31 stycznia 2020 - 16:38

Gosiu, dziękuję ci z całego serca za tak miłe słowa!<3 Takie wiadomości nadają sens moje pracy i dodają sił do dalszych działań i eksperymentów 🙂 Ogromnie się cieszę, że mogę Ci pomóc na tej specjalnej, nietypowej diecie, że możesz dalej jeść swoje ulubione potrawy i cieszyć się gotowaniem. Ściskam, życzę zdrówka i trzymam kciuki za kolejne udane gotowanie w wersji "bezbez" 🙂

Odpowiedz
Gosia 9 lutego 2020 - 13:00

A ja sie ogromnie cieszę, że istnieją takie pasjonatki jak Ty,które oswietlają drogę poczatkującym (i nie tylko) alergikom 😀 ! Właśnie robię bułki bezglutenowe z Twojego przepisu. Myślę, że najlepszymi recenzentami Twoich przepisów sa moje dzieci i mąż, którzy z pałaszują wszystko, co im upiekę/ugotuję na ich podstawie (obecnie – samolubnie – piekę głównie z przepisów dla alergików,ponieważ sama uwielbiam jeść i nie zamierzam sobie odmawiać pysznych rzeczy). Dziękuję raz jeszcze!

Odpowiedz
Kasia 10 lutego 2020 - 16:40

Dziękuję Małgosiu, to bardzo miłe i budujące dla mnie słowa! Pozdrawiam całą rodzinkę, uściski 🙂

Odpowiedz
Jakwiosna 27 października 2020 - 22:02

A mi nie wyszły jak trzeba. Są smaczne, ale ciasto pomimo wielokrotnego dosypywania mąki było ciągle za rzadkie i nie mogłam go ani formować, ani zwinąć… No cóż …coś poszło nie tak…

Odpowiedz
Kasia 28 października 2020 - 10:35

Bardzo mi przykro! Może to być kwestia dyni (każda ma nieco inną zawartość wody) lub rodzaju użytego siemienia lnianego – ja polecam to złote, gotowo zmielone, odtłuszczone do wypieków. Ono bardzo silnie chłonie wodę i nadaje odpowiedniej konsystencji ciastu.

Odpowiedz
Jakwiosna 1 listopada 2020 - 19:37

Nie musi Ci byc przykro Kasiu,bo zjedlismy je z przyjemnoscia 🙂 tyle,ze sie nababralam przy klejeniu je w kulki. Ale mam wrazenie,ze moglam jakas make ominac… dzis robie drugi raz, bo sie towarzystwo upomina

Odpowiedz
Kasia 2 listopada 2020 - 13:17

To cieszę się, że chociaż smakowały. 🙂 Ostatnio robiłam kolejne moje testy z rodzajami siemienia lnianego i rzeczywiście jest tak, że to odtłuszczone chłonie dużo więcej wody i nadaje ciastu sprężystej konsystencji. Dopiszę tę uwagę w przepisie. Myślę, że z łuskami babki jajowatej lub z tym mielonym, odtłuszczonym siemieniem lnianym (np. Lenvitol, Sante) powinny wyjec jak trzeba. Trzymam kciuki!

Odpowiedz

Zostaw komentarz