fbpx

Bezglutenowe muffinki czekoladowe z nutą kawy i pomarańczy (wegańskie)

autor Kasia | BezBez
21 komentarzy
Bezglutenowe muffinki czekoladowe bez jajek i nabiału

Jeśli jakimś cudem macie jeszcze zachomikowane zapasy dyniowego puree, to się dobrze składa, bo oto przepis na wypasione, bezglutenowe muffinki czekoladowe z nutą kawy i pomarańczy. Pyszne, mięciutkie i mocno czekoladowe. Oprócz pszenicy, nie zawierają również jaj i nabiału – ze specjalną dedykacją dla wegan i alergików. Zajadajcie!

W ramach wiosennego czyszczenia zamrażarki, co rusz wyjmuję letnio-jesienne zapasy. Zostało mi jeszcze kilka torebeczek puree z dyni do wykorzystania, które zużywam na kilka sposobów. Część idzie do sosu, część na omleta, z kolejnej części robię ciasteczka lub ulubioną, dyniową granolę mojego męża…

I tak było do momentu aż pewnego dnia zrobiłam te bezglutenowe muffinki czekoladowe w pełni wegańskiej wersji. Od teraz, gdy zostaje mi pół szklanki musu z dyni, wiem, że będzie czekoladowo!

Bezglutenowe muffinki czekoladowe bez jajek i mleka są idealnie miękkie, nie kruszą się i nie twardnieją. Pachną delikatnie kawą i pomarańczą, a kawałki czekolady dają efekt „mniam”.

Myślę, że posmakują absolutnie każdemu, również dzieciakom i „wszystkożercom”. Możecie podać je do kawy, na imprezie lub zabrać na drugie śniadanie. Nie czerstwieją zbyt szybko, więc możecie je przechowywać spokojnie kilka dni pod przykryciem.

Moje bezglutenowe muffinki czekoladowe świetnie się również mrożą, więc połowę możecie zapakować do zamrażarki i wyjmować, kiedy macie ochotę. Ja lubię rozmrażać je w cieple np. na grzejniku. Wtedy są super miękkie, aromatyczne i świeże.

Poeksperymentujcie koniecznie z dodatkami. Te bezglutenowe muffinki czekoladowe to świetna baza do super deserów.

Na specjalne okazje spróbujcie udekorować je ulubionym kremem. Zamiast gorzkiej czekolady dodajcie takiej na bazie mleka kokosowego, spróbujcie nadziać je konfiturą wiśniową lub zamieńcie aromat pomarańczowy i waniliowy na migdałowy – będzie pysznie!

Skorzystałaś/ skorzystałeś z przepisu?
Daj znać jak Ci poszło i oznacz mnie na Instagramie @bezbezpl

zajrzyj również tutaj

21 komentarzy

Domi 23 marca 2019 - 13:16

Hej czy dyniowe puree można zrobić z kupnej zamrożonej dyni i tylko zblendowac, a jak nie to co zamiast dyni?

Odpowiedz
Kasia 24 marca 2019 - 12:37

Myślę, że mrożona dynia sie sprawdzi. Jeśli jest to surowa dynia, to najpierw ją ugotuj lub zapiecz,a dopiero potem zblenduj. Zamiast dyni myślę, że sprawdzi się też rozgnieciony banan (1 lub 2) lub mus z jabłek.

Odpowiedz
Beti 7 kwietnia 2019 - 20:45

Były hitem na 40stce znajomego, bardzo dobry przepis.

Odpowiedz
Kasia 8 kwietnia 2019 - 09:26

Super, że wszystkim posmakowały! Dziękuję za wiadomość 🙂

Odpowiedz
Oliwia 30 kwietnia 2019 - 17:07

Zrobiłam na bananie :p
I pokusiło mnie, żeby dodać rabarbar iii opadły bardzo, posmutniałam… jednak gdy wystygły – rodzina oszalała, wyszły muffino-brownie, soczyste, wilgotne, kwaśno-słodkie.
U mnie ze względu na małego, dałam karobu bez kawy i standardowo mniej słodkie ☺️ No i ze względu na synka, pomarańczę wymieniałam na cytrynę 😀
Ponownie dziękuję!!!!

Odpowiedz
Kasia 2 maja 2019 - 11:10

Gratuluje udanego eksperymentu! 🙂 Wprawdzie nie wiem, czy zostało coś z mojego oryginalnego przepisu, ale cieszę się, że mogłam zainspirować 😉 Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Kasia 18 września 2019 - 13:49

Czy ocet jabłkowy można pominąć?

Odpowiedz
Kasia 18 września 2019 - 15:34

Niestety nie, bez niego babeczki nie urosną i może zrobić się zakalec. Ocet reaguje z proszkiem do pieczenia i sodą. Jeśli nie masz octu jabłkowego, możesz spróbować z sokiem z cytryny.

Odpowiedz
Ela 18 lutego 2021 - 08:47

czy ocet jabłkowy można zastąpić zwykłym 10procentowym?

Odpowiedz
Kasia 19 lutego 2021 - 11:28

Myślę, że tak – może dałabym go ewentualnie odrobinę mniej (jabłkowy ma 5% kwasowości). Generalnie ocet jabłkowy możesz zastąpić octem winnym czy sokiem z cytryny – czymś kwaśnym, co reaguje z proszkiem i sodą, żeby ciasto wyrosło i było pulchne.

Odpowiedz
Majka 28 października 2019 - 00:42

Pyszności, pulchniutkie i ładnie wyrośnięte. Bardzo podobne do glutenowych. Szybko znikały

Odpowiedz
Kasia 28 października 2019 - 10:42

Bardzo się cieszę, że kolejnej osobie posmakowały te muffinki 🙂 Dziękuję za wiadomość! <3

Odpowiedz
Gabriela 1 maja 2020 - 13:00

Ten przepis jest cudowny! Kasiu jesteś genialna! Ja nie mogę dyni wiec zaryzykowałam z baratem i super urosły chociaż zapomniałam dać octu i drżałam co z tego wyjdzie a tu bez zakalca, super! Jeszcze raz dziękuję ❤️

Odpowiedz
Gabriela 1 maja 2020 - 13:01

Z batatem ach ten slownik

Odpowiedz
Kasia 2 maja 2020 - 13:55

Cieszę się, że babeczki posmakowały i wyszły nawet bez octu! 🙂 Również robiłam je z batatem i wychodzą wspaniale – dodatkowe informacje znajdziesz we wskazówkach pod przepisem. 🙂 Te muffinki należą do moich ulubionych i serwuję je znajomym na “normalnych” dietach – zawsze smakują. 🙂 Ściskam i dziękuję za wiadomość!

Odpowiedz
Monika 27 listopada 2020 - 15:49

Dzień dobry mam pytanko jeśli chcę zrobić opcję glutenową to mogę dać pszennej mąki tyle samo co jest w przepisie czy to się już nie uda?
Dziękuję

Odpowiedz
Kasia 30 listopada 2020 - 11:44

Niestety trudno mi jest powiedzieć – nie próbowałam. Stosunek mąk do płynu jest zazwyczaj nieco inny w przypadku bezglutenowych wypieków, ciasto na babeczki ma być luźniejsze i bardziej płynne niż te tradycyjne. Myślę, że na początek można dać tyle samo i po wymieszaniu składników ocenić konsystencję ciasta i w razie czego dodać 1-2 łyżki więcej.

Odpowiedz
Magda 16 marca 2021 - 21:13

Muffiny są przepyszne, najlepsze weganskie, bezglutenowe słodkości. Uwielbiam Twoje przepisy. Juz z kilku korzystałam i nie zawiodłam się.
Ciężko bylo mi sie przestawić na taką dietę, niemniej dla zdrowia jestem w stanie zrobic wiele, a wszystko zaczyna sie od przestawienia w głowie.

Odpowiedz
Kasia 19 marca 2021 - 11:19

Cieszę się w takim razie, że moje przepisy pomagają ci utrzymać nową dietę! 😉 Mam nadzieje, że kolejne wypieki również ci posmakują, zdrówka!

Odpowiedz
Dominika 4 maja 2021 - 12:54

Babeczki wyszły pyszne. Nawet mój glutenowy mąż zachwalał zrobiłam bez dodatku sody i wyszły miękkie i pulchne

Odpowiedz
Kasia 5 maja 2021 - 18:25

Jak glutenowiec zachwala, to najlepszy komplement! 😉 Ogromnie się cieszę, pozdrowienia!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Zostawiając komentarz na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych w nim danych osobowych i publikację jego treści (twój adres e-mail nie zostanie opublikowany). Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.