Moje blogowe motto brzmi – każdy przepis ma swój czas. Bezglutenowe podpłomyki jaglane to kolejny przepis, który czekał rok na dopieszczenie i publikację. Zeszłym latem robiłam je i testowałam na różne sposoby, ale nie byłam do końca zadowolona z efektu. Teraz udało mi się je zrobić tak, że smakują i podpiekają się wspaniale, jak na placki z patelni przystało. To super propozycja na letni czas – lekki obiad w postaci smakowitego wrapa, dodatek do grilla lub przystawek i ulubionych dipów. Testujcie!

Jeśli lubicie takie proste placki, w które można zawinąć swoje ulubione dodatki, to koniecznie zerknijcie jeszcze na mój ulubiony przepis na bezglutenowe tortille. Są pyszne, elastyczne, pięknie rosną na patelni i można je wykorzystać na wiele sposobów. Podpłomyki jaglane są do nich bardzo podobne, choć nieco grubsze i zdrowsze dzięki dodatkowi kaszy jaglanej.


Bezglutenowe podpłomyki jaglane to jeden z tych przepisów, który powstał przypadkiem jako ukoronowanie klęski innego przepisu.

W zeszłym roku pisałam Wam przy okazji przepisu na pierogi z jagodami, jak bardzo chciałam odtworzyć przepis na jaglane ciasto pierogowe, które zrobiłam 3 lata temu. Do tej pory mi się to nie udało, a w ostatecznym przepisie na pierogi znajdziecie inne pyszne ciasto.

Natomiast z nieudanego jaglanego ciasta pierogowego, z którego połowa ulepionych pierogów gubiła farsz podczas gotowania, robiłam za każdym razem szybkie podpłomyki z patelni. Z tymi pierwszymi próbami było dużo zabawy. Ciasto nie dało się łatwo przenosić na patelnię, było zbyt delikatne. Placki wychodziły pyszne, ale bałam się, że możecie sobie z nim nie poradzić. Sama klęłam pod nosem nad patelnią. 😉

Bezglutenowe podpłomyki jaglane z czarnuszką, bez jajek

W tym roku zmodyfikowałam nieco przepis i technikę wykonania placków i wszystko wyszło jak trzeba. Placki ładnie się wałkowały, a podczas prażenia na patelni pięknie napełniały się pęcherzami powietrza.

Myślę, że w przypadku tego ciasta ważne jest odpowiednie dostosowanie proporcji mąk do ugotowanej kaszy. Każdy z nas może nieco inaczej ją ugotować. Niektórym wyjdzie bardziej sypka, innym mokra. Ważne też, żeby ciepłe ciasto odpoczęło po zagnieceniu, wtedy nabierze odpowiedniej konsystencji. Nie warto zawczasu dosypywać mąk, bo placki wyjdą twarde i suche.

Ciasto powinno dać się ładnie wałkować i przenieść na patelnię, ale nie będzie elastyczne jak glutenowe. Nie próbujcie stworzyć glutenowej imitacji i nie dosypujcie przesadnie mąki. Placki trzeba delikatnie przekładać na patelnię. Nie można ich wałkować za cienko, ani za grubo. Te pierwsze będę się wam rwać w dłoniach, drugie nie będą tak pięknie puchły na patelni.

Bezglutenowe podpłomyki jaglane z czarnuszką, wegańskie

Bezglutenowe podpłomyki jaglane przygotowałam z dodatkiem czarnuszki, którą uwielbiam dodawać do wytrawnych wypieków, paluchów chlebowych, czy pieczywa.

Jednak, jeśli nie lubicie jej smaku, możecie pominąć ten dodatek lub postawić na suszone lub drobniutko posiekane, świeże zioła. Będzie równie pysznie!

Takie bezglutenowe podpłomyki to świetny dodatek do letniego obiadu lub biesiadowania przy stole z przyjaciółmi.

Można w nie zawinąć ulubione dodatki, warzywa, burgera i stworzyć obiadowego wrapa. Można je podać jako alternatywę dla chleba podczas letniego grillowania, podgrzać je na ogniu, a będą wspaniałe i chrupiące. Takie cienkie chlebki to też super patent na imprezowe posiedzenie. Można zagryzać je z przystawkami lub maczać w ulubionych sosach i dipach. Ja uwielbiam takie dodatki, które można skubać po trochu, kosztować z różnymi daniami  i tak bardzo się nie zapychać.

Mam nadzieję, że wyjdą Wam z mojego przepisu super placki, które wykorzystacie do swoich ulubionych dań i na różne okazje.

Miłego biesiadowania!

BEZGLUTENOWE PODPŁOMYKI JAGLANE Z CZARNUSZKĄ (bez jajek, wegańskie)

Kasia Moje blogowe motto brzmi – każdy przepis ma swój czas. Bezglutenowe podpłomyki jaglane to kolejny przepis, który czekał rok na dopieszczenie i publikację. Zeszłym latem robiłam je i testowałam na… KASZA JAGLANA podpłomyki European Wydrukuj przepis
Ilość porcji: na ok. 8 szt. Czas przygotowania:
Nutrition facts: 200 calories 20 grams fat

Składniki

  • 1/3 szkl. (75 g) kaszy jaglanej
  • 2/3 szkl. + ew. 1-2 łyżki wody (u mnie 185-195 ml) – do gotowania kaszy
  • ¼ łyżeczki soli

  • ¾ szkl. (185 ml) wrzątku
  • 3 łyżki (45 ml) oleju lub oliwy

  • 2 łyżki łusek ( ok. 12 g) babki jajowatej lub 2 1/3 łyżki (ok. 23 g) mielonego siemienia lnianego, złocistego, odtłuszczonego (lub pół na pół)
  • ½ szkl. (80 g) +  ¼ szkl. (40 g) mąki ziemniaczanej
  • 1/3 szkl. (45 g) mąki z tapioki
  • ½ szkl. (80 g) + 2 łyżki (20 g) mąki ryżowej
  • 1/3 szkl. (55 g) mąki gryczanej
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki ziaren czarnuszki

1 szkl. – 250 ml, ½ szkl – 125 ml, ⅓ szkl. - 85 ml, ¼ szkl. – 60 ml, 1 łyżka - 15 ml, 1 łyżeczka - 5 ml

Pobierz PRZELICZNIK KUCHENNY

Przygotowanie

  1. Kaszę przepłucz dokładnie pod bieżącą wodą lub przelej wrzątkiem, aby pozbyć się goryczki. Możesz też wrzucić kaszę na minutę do wrzątku, odlać i przepłukać pod bieżącą wodą. Wtedy kasza jest gotowa do gotowania.
  2. W niedużym garnku zagotuj podaną ilość wody do gotowania kaszy (proporcja 1:2) i lekko ją posól. Na gotującą się wodę rzuć przepłukaną kaszę, zmniejsz ogień i nałóż przykrywkę. Gotuj kaszę na małym ogniu, aż wchłonie cały płyn. Między czasie nie mieszaj kaszy i nie odkrywaj garnka za często. Po ugotowaniu możesz dać kaszy kilka minut w ciepłym garnku pod przykryciem, by jeszcze doszła. Powinna być sypka i miękka.
  3. W między czasie wymieszaj łuski babki lub mielone siemię z mąkami, solą i czarnuszką. W przypadku mąki ziemniaczanej i ryżowej, użyj na początku po ½ szklanki, reszta będzie na później.
  4. Zagotuj też wodę w czajniku.
  5. Ugotowaną, gorącą kaszę przełóż do naczynia blendera lub miski i zmiksuj ją z gorąca wodą na gładką masę przypominającą bardzo gęsty budyń. Na koniec dodaj olej i wymieszaj całość lub zblenduj.
  6. Teraz w misce połącz gorąca kaszę z mieszanką mąk. Na początku pomóż sobie łyżką, bo masa jest gorąca. Potem stopniowo zagniataj ciasto dłońmi. Uważaj, żeby się nie poparzyć. W miarę zagniatania i mieszania, masa będzie już stygnąć i powinna dać się zagniatać. Na koniec, gdy ciasto zacznie kleić się do rąk, dodaj pozostałą część mąki ziemniaczanej i ryżowej i ponownie zagnieć całość, aż kula ciasta pownie zrobi się gładka.
  7. Teraz ciepłe ciasto przykryj, by nie wysychało i odstaw by przestygło i odpoczęło na jakieś 30-60 min. Masa w tym czasie lepiej zwiąże i będzie łatwiej się wałkować.
  8. Po tym czasie, przygotuj sobie stolnicę (polecam matę silikonową), wałek, mąkę ziemniaczaną do podsypywania ciasta i patelnię do pieczenia podpłomyków. Przyda się też duży talerz, na który będziesz odkładać gotowe placki i coś do przykrycia.
  9. Ciasto możesz obsypać delikatnie mąką i je ponownie zagnieść. Podziel je na ok. 8-9 części - w zależności od tego jak duże chcesz placki i jaką masz patelnię.
  10. Rozgrzej patelnię.
  11. Kawałek ciasta podsyp mąką ziemniaczaną i rozwałkuj na grubość ok. 2-3 mm. Nie cieniej, bo placki mogą się rozrywać (ciasto może być nieco delikatne) i nie grubiej, bo nie będą tak ładnie napełniać się pęcherzami powietrza. Podsyp ciasto mąką, by nie kleiło się do stolnicy i wałka. Wałkuj ciasto na okrągłe lub podłużne placki. Te pierwsze lepiej sprawdzą się do zawinięcia farszu.
  12. Uważaj przy przenoszeniu placka na patelnię – ciasto nie jest tak „gumowe” i elastyczne ja glutenowe, więc może się delikatnie przerwać. Wówczas sklej je już na patelni.
  13. Na gorącą, suchą patelnię kładź placka i podpiekaj go przez około 1 minutę z jednej strony. Następnie przewróć placek na druga stronę i podpiekaj minutę. Teraz powinny pojawiać się większe lub mniejsze pęcherze powietrza. Możesz jeszcze raz przewróć placek na jedną i druga stronę i chwilę go dopiec, aby ładnie się zrumienił. Czas smażenia zależy od mocy palnika i patelni.
  14. Następnie kontynuuj pracę z kolejnymi kawałkami ciasta. Gdy jeden placek się smaży, rozwałkuj sobie już kolejny.
  15. Gotowe podpłomyki układaj na talerzu. Na początku najlepiej obok siebie, by nieco odparowały ciepło, a następnie razem pod przykryciem, by nie wysychały i zachowały świeżość do czasu podania.
  16. Gotowe podpłomyki możesz podać tak jak tortille i zawinąć w nie ulubione dodatki. Możesz podać je również jako chlebki na grillowej uczcie lub jako placki do rwania i maczania z ulubionymi dipami.
  17. Na drugi dzień możesz odświeżyć placki na ciepłej patelni, w piekarniku czy podgrzewając chwilę w mikrofalówce.

Wskazówki

  1. Jeśli chcesz użyć już gotowej, ugotowanej kaszy, to odmierz około 1 1/3 szklanki. Taką kaszę musisz podgrzać przed połączeniem jej z wrzątkiem, by powstała masa była gorąca i zaparzyła później dodane mąki. Jeśli wymieszasz zimną kaszę z gorącą wodą, to masa już nie będzie tak ciepła.
  2. Zamiast czarnuszki możesz użyć suszonych lub świeżych, drobniutko posiekanych ziół.
  3. Zamiast mąki z tapioki sprawdzi się skrobia kukurydziana lub skrobia ryżowa.
  4. W zależności od tego jak ugotuje się kaszę, czy wyjdzie bardziej sypka, mokra czy nieco rozgotowana, ilość mąki może się nieco różnić. Pamiętaj jednak, by nie dodawać jej za dużo, bo placki wyjdą twarde i będą szybko czerstwiały.

zobacz również

4 komentarze

Margit 2 lipca 2020 - 14:09

Kasiu! Jestem uczulona, niestety, na proso. Wiem- to przepis gdzie składnikiem głównym jest k.jaglana ale moze da się ją zastąpić?? Jak do tej pory zamieniałam kaszę lub mąkę jaglaną dodając innej więcej…co mogę zrobić teraz?? Ugotowany ryż, kasza gryczana, quinoa? Podpowiedz proszę

Odpowiedz
Kasia 3 lipca 2020 - 13:09

Jeśli już próbowałabym zmienić na ugotowaną kaszę gryczaną lub komosę i zmiksować je na podobny gęsty budyń. Obawiam się tylko, że mogą się zmienić proporcje mąk i płynów, bo każda kasza ma nieco inne właściwości inaczej się zachowuje… Może spróbuję też w wolnej chwili zrobić wersję z inną kaszą i wrzucę przepis. A próbowałaś może moich bezglutenowych tortilli bez kaszy jaglanej? Też są pyszne 🙂

Odpowiedz
Daria 15 lipca 2020 - 15:48

Witam , a czy można jakoś zastąpić mąkę ziemniaczaną ? Można dodać więcej tej z tapioki ?

Odpowiedz
Kasia 16 lipca 2020 - 14:04

Możesz spróbować, ale ciasto wyjdzie nieco delikatniejsze. Na pewno zmniejszyłabym ilość wrzątku do zmiksowania kaszy, może do 1/2 szkl.

Odpowiedz

Zostaw komentarz